Chciałam podzielić się z Wami miłą informacją. Moja ulubiona klacz - Tosia, która towarzyszy mi podczas niejednej wyprawy w teren, właśnie obchodzi 5-te urodziny. Nie obyło się oczywiście bez tortu - marchewkowo- jabłkowego oraz nietypowych prezentów - odpoczynku od jazdy na rzecz leniuchowania i nic nie robienia. Patrząc na minę Tosi widać, że niespodzianka przypadła jej do gustu ; ) Ucieszył się też właściciel ośrodka, który stwierdził, że sam wyprawi kiedyś świeto swojemu ulubieńcowi.
A Wy jak wspominacie ten dzień? Może jakieś inne pomysły na świętowanie?
Komentarze