Witam. Dziś chciałam poprzeć temat skoków przez przeszkody, gdyż na forum widziałam dość dużo tematów dotyczących problemów ze skokami. Tak więc zapraszam do lektury :)
Jeżeli koń przyspiesza, gdy widzi przeszkodę
Już nie raz spotkałam się z problemem takim, że konie "ciągną" do przeszkody. Proponuję: - Załóżmy, że skaczemy stacjonatę z galopu, lewej nogi. Zagalopowanie radzę zrobić w takim miejscu, żeby raz okrążyć ujeżdżalnie przed skokiem. Pierwszy skok wykonujemy jak zawsze. Jeśli koń przyspiesza do przeszkody za pierwszym razem to najeżdżamy jeszcze raz, aczkolwiek przed przeszkodą robimy koło lub woltę, gdy po 1-2 kołach koń nie przestanie przyspieszać na widok przeszkody kontynuujemy pracę w galopie dookoła ujeżdżalni i najeżdżamy przy następnej okazji.
Jeśli koń wyłamuje lub się zatrzymuje przed przeszkodą
- Gdy za pierwszym podejściem do przeszkody koń wyłamie, należy go od razu ukarać np. batem, aby zapamiętał, że wyłamania nie kojarzą mu się z czymś dobrym. Przy najeździe na przeszkodę koń w żadnym wypadku NIE MOŻE iść zawieszony na wędzidle i ciągnąć za rękę. Często wyłamania są skutkiem pozwalania koniu na przyspieszanie przed przeszkodą. - A może koń boi się przeszkody, bo jest kolorowa, ma elementy typu tęcza, płotek itd? Przed skokami powinniśmy podjechać do przeszkody, gdy koń się boi to go uspokajać i kontynuować ćwiczenie. Gdy koń w końcu podejdzie do przeszkody należy go poklepać. Podczas rozprężenia radzę robić dużo kół i wolt, również w okolicy przeszkody aby koń się przyzwyczaił.
Komentarze