Z części 9 Z każdym nowym dniem; Rozdział I(fragment) Koń rzucił się do przodu.Amy patrzyła z zapartym tchem,jak uderza kopytami o ziemię,a z tyłu powiewa mu długi,biały ogon.(...)Koń przeszedł z kłusu w galop,a po kilku susach zwolnił kroku,najpierw z powrotem do kłusu,potem do stępa. Zwierzę uniosło dumnie łeb.Widok był naprawdę zachwycający-z człowiekiem na grzbiecie nie łączyły go żadne lejce,żadne siodło,a jednak gołym okiem widać było głęboką więź łączącą tych dwoje.(...) -Marion Fleming-wyszeptał mężczyzna,który najwidoczniej przypomniał sobie o kim mowa.-Kobieta o magicznym dotyku(...),ale dlaczego w czasie przeszłym? -Mama(...)mama zmarła w zeszłym roku.(...) Na twarzy Huntera pojawił się widoczny smutek.
Komentarze