Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ogolnie to nie zalezy tylko od konia i jezdzca ale od instruktora ; )
Myślę Rafale, że artykuł Twój powinien dotrzeć do większości początkujących jeźdźców, którzy na drugiej lekcji chcieli by już anglezować, a na trzeciej galopować. Niestety często się tak dzieje, ale po paru miesiącach pędzenia naprzód, trzeba cofnąć się do pracy dosiadem, do poprawnego anglezowania, do napinania krzyża, bo albo mamy problemy z kręgosłupem, nie możemy opanować kłusa ćwiczebnego, galopu w pełnym siadzie, albo szarpany, z poobijanymi bokami koń zupełnie odmówił współpracy i gdyby to była maszyna, nadawała by się do sformatowania.
moim zdaniem anglezowanie i ogólnie jazda konna będzie łatwa jeśli będziesz miał dobry kontakt z koniem, musicie się nawzajem rozumieć, być zespołem, a umiejętności to swoją drogą :)
No masz ,że anglezowanie niby prosta żeczy a jednak skomplikowana.Bo na przykład jak osoba która wisiaduje kłus i żadko anglezuje a nie jeżdż genialnie gdy koni chce wyrwać to pochyla się do przodu i daje sygnał do szybszego tempa konia itp.Bo kłus to podstawa.
ogolnie to nie zalezy tylko od konia i jezdzca ale od instruktora ; )
bardzo przydatny artykuł :D
Myślę Rafale, że artykuł Twój powinien dotrzeć do większości początkujących jeźdźców, którzy na drugiej lekcji chcieli by już anglezować, a na trzeciej galopować. Niestety często się tak dzieje, ale po paru miesiącach pędzenia naprzód, trzeba cofnąć się do pracy dosiadem, do poprawnego anglezowania, do napinania krzyża, bo albo mamy problemy z kręgosłupem, nie możemy opanować kłusa ćwiczebnego, galopu w pełnym siadzie, albo szarpany, z poobijanymi bokami koń zupełnie odmówił współpracy i gdyby to była maszyna, nadawała by się do sformatowania.