Chyba nie ma sensu ukrywać tego ,że darzę konie tej rasy szczerym uczuciem. Mają to wszystko co cenię , a nawet więcej. Potężne umięśnienie odbierane przez znawców końskiej urody jako minus,dla mnie wręcz stanowi jej kwintesencje. Konie tej rasy potrafią zaskakiwać wymodelowanymi szlachetnymi głowami których posiadanie nie przyniosłyby ujmy angloarabom.Siedzi się na takim koniu niczym w dobrym samochodzie (i drogim! ,).To najszybsze na świecie (na krótkich dystansach)konie. W bardzo krótkim czasie potrafią przyspieszyć do maksimum i zaprzeć dech w piersiach.
Umieją i co najważniejsze ,chcą współpracować z człowiekiem. Było mi dane pracować z różnymi końmi, niektóre zdrowo mnie wytarmosiły,jak to się mówi w slangu żeglarskim "przeciągnęły pod kilem", tylko dlatego, że były potężnymi końmi półkrwi a praca z człowiekiem była ostatnią rzeczą na którą miały ochotę . Prawdopodobnie spory dolew pełnej krwi angielskiej był przyczyną tych harców. Uzdatniałam takie konie ile sił i robiły postępy,ale przybywało mi lat i o dziwo rozsądku!( a także kontuzji) . Zadałam sobie pytanie,po co uczyć tańca kogoś kto nie chce i nie lubi tańczyć?Postanowiłam tańczyć z innymi partnerami, a oni tańczą z chęcią i wdziękiem.
Co mnie zachwyciło można bardzo dużo wymagać od AQH ,potężna budowa stawów kończyn tylnych zapewnia ochronę przed większością kontuzji, mówiąc wprost na takim koniu, można na więcej sobie pozwolić bez groźby wylądowania z nim na "urazówce". Te konie są stworzone do pracy i to czasami długotrwałej i bardzo ciężkiej.Godzinami noszą ciężar człowieka na grzbiecie i znoszą to bez histerii,fakt ,że pomagają w tym wygodne siodła z rozsądnie rozłożonym ciężarem jeźdźca.
Poczciwe serce bije w piersi AQH, widziałam kiedyś film dokumentalny z życia współczesnych kowbojów,przedstawiono w nim między innymi ich codzienność. I co ujrzałam ze zdziwieniem,jeden z bohaterów filmu posadził swego 3-letniego synka na grzbiecie 5-letniego ogiera i pozwalał go stępować samodzielnie dziecku obserwując zajście z pewnej odległości. Kto by posadził dziecko na 5- letnim ogierze półkrwi? ja na pewno nie!Nie trudno zrozumieć moją miłość do AQH, jestem wymagająca i dużo żądam ,a one potrafią dużo dać i to z radością. Czego więcej mogłabym chcieć od konia? Potrafią cieszyć oko estety ,szczególnie, lubię ogiery tej rasy,potężne umięśnienie i wymodelowana głowa z zaskakującymi małymi uszami. Praca z ogierami jest zupełnie inna niż z klaczami .
Bywają bardzo inteligentne,szybko się uczą ,maja znacznie mniej "humorków" i wydaje mi się ,że trwalej się przywiązują. Dla mnie wszystkie cechy charakteryzujące rasę są cenne.To koń do wszystkiego,przyjaciel,a co istotne, gdy pojadę do jednego ze sklepów w mojej osadzie,wiem ,że koń będzie nadal na mnie czekał pod sklepem. Nawet nie przywiązany...
Komentarze