Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Cudowny tekst! Nieraz na rozplężalniach widziałam jak konia były popędzane batami ,,bo skoczyć nie chciał" przeszkody dwa razy większej od niego. Dzieje się tak nawet na zwykłych treningach. Sama niestety byłam tego świadkiem. No bo przeciez jak to koń po 6 godzinach pracy, po treningu z ostrym 20-minutowym galopem odrazu idzie na skokowy i zagalopować nie chce? Bat, ostrogi i zagalopuje! Nawet na zawodach bardzo ,,rozławionych" w jak to można nawać branży jeździeckiej widziałam konie z tek zjechanymi bokami od ostróg,że aż chciało się płakać. Dosłownie;/ W 100 a nawet 200% zgadzam się z Panem. Tylko żeby ktoś się tym przejął...teraz naprawdę trudno natrafić na szkółkę, w której konie nie służą tylko do zarabiania, trudno od instruktora nauczyć się szacunku i miłoś do koni ponieważ oni sami tego nie okazują. Nawet jak się im raz powie nic sobie z tego nie robią;/ Uff...Rozpisałam się ale to niestety sama prawda ;(
Dobry i prawdziwy tekst! To, co dzieje się na rozprężalniach zawodów (jak widać nie tylko regionalnych "za stodołą") przechodzi wszelkie pojęcie. Dlatego liczę na Sędziów i ich autorytet przy zwracaniu uwagi na szkodliwe postępowanie niektórych trenerów.
Cudowny tekst! Nieraz na rozplężalniach widziałam jak konia były popędzane batami ,,bo skoczyć nie chciał" przeszkody dwa razy większej od niego. Dzieje się tak nawet na zwykłych treningach. Sama niestety byłam tego świadkiem. No bo przeciez jak to koń po 6 godzinach pracy, po treningu z ostrym 20-minutowym galopem odrazu idzie na skokowy i zagalopować nie chce? Bat, ostrogi i zagalopuje! Nawet na zawodach bardzo ,,rozławionych" w jak to można nawać branży jeździeckiej widziałam konie z tek zjechanymi bokami od ostróg,że aż chciało się płakać. Dosłownie;/ W 100 a nawet 200% zgadzam się z Panem. Tylko żeby ktoś się tym przejął...teraz naprawdę trudno natrafić na szkółkę, w której konie nie służą tylko do zarabiania, trudno od instruktora nauczyć się szacunku i miłoś do koni ponieważ oni sami tego nie okazują. Nawet jak się im raz powie nic sobie z tego nie robią;/ Uff...Rozpisałam się ale to niestety sama prawda ;(
Dobry i prawdziwy tekst! To, co dzieje się na rozprężalniach zawodów (jak widać nie tylko regionalnych "za stodołą") przechodzi wszelkie pojęcie. Dlatego liczę na Sędziów i ich autorytet przy zwracaniu uwagi na szkodliwe postępowanie niektórych trenerów.