Reklama

Bezpieczna jazda konno

08/04/2013 09:59
Chciałam poruszyć temat bezpieczeństwa podczas jazdy konnej. Jednak dzisiaj chciałam się odnieść przede wszystkim do tematu zakładania kasków podczas jazd konnych. Temat ten jest często poruszany na profilach społecznościowych. Osoby, które się tam wypowiadają nie raz potrafiły uprzykrzyć komuś życie, gdyż koleżanka bądź kolega jeżdżą bez kasku – bo to nieodpowiedzialne. Zgadza się. Instruktor nie powinien dopuścić osoby niepełnoletnie do jazdy bez kasku. Wiele razy widzi się upadki z konia, które są wliczone w ten sport. Zresztą ze swojego otoczenia nie widziałam, by osoba niepełnoletnia jeździła bez kasku. A jak z tymi oprowadzkami? Kask potrzebny czy nie? Przychodzi grupa 40 osób na oprowadzkę. Dzieci w wieku szkolnym. Każdy ma inny rozmiar głowy. Do jazdy przygotowanych jest pięć koni. Kazalibyście każdemu założyć kask? I tu zawsze będzie różnica zdań. Przy oprowadzkach asystują osoby dorosłe. A co jeśli młodzież pomaga w ośrodku? Co jeśli koń nagle się spłoszy? Przecież to najspokojniejszy koń w stadninie?! Kaski są niezbędne. A oprowadzki na festynach? Kaski? A po co kaski twierdzi połowa z osób prowadzących takie kucysie. Przecież to słodkie kucyki! Naprawdę? W małym ciele wielki duch i nikt temu nie zaprzeczy. A co z osobami pełnoletnimi jeżdżącymi u nas konno? Przecież nie możemy ich zmusić do zakładania kasku. Ja też nie zmuszam i otwarcie o tym mówię. Istnieją oświadczenia o odpowiedzialności, która przechodzi na osobą pełnoletnią. W końcu ona sama się na to decyduje. Takie oświadczenie możemy ułożyć wraz z prawnikiem, który doskonale wie w czym rzecz. I nie jest to dla niego żadna nowość. Jednak przed jazdą warto jest uświadomić osobę dorosłą o możliwości upadku, złamania kończyny, a w najgorszym przypadku dożywotniego kalectwa. Uświadomiony? Aż za bardzo! Połowa skruszonych zakłada kask. Więc zastanówmy się parę razy zanim o kimś powiemy złe słowo na profilach społecznościowych. Młodzież jeździ bez kasków? To jedynie wina instruktora. Po co obrażać koleżankę, bądź kolegę? Czy warto? Zwróć się do jej instruktora! Natomiast osoba pełnoletnia ma wybór. Jaki ten wybór wybierze to już jej decyzja. Jej życie. Nie bądźmy oskarżycielami ani wydawali jakikolwiek osąd. Liczy się tylko to, jaką my wybierzemy decyzję przed wsiadaniem na konia. Ja już podjęłam. A Wy?

Instruktor jazdy konnej
Daria W. Hejnowska
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tereska 2013-05-19 19:21:12

    Kask niby nie potrzebny, no bo po co, ale upadków wiele... ...rąbnąć gołą głową- nic przyjemnego (-;

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Alaris 2013-04-21 14:17:36

    Racja... Niedawno musiałam zakładać "Po co? Jeszcze nigdy nie spadłam na łeb"- myślałam. I się przekonałam jak rąbnęłam nim w ścianę... Nawet w kasku trochę mnie łeb bolał ale z głową wszystko było OK

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    joanna-bibik 2013-04-18 18:28:34

    U siebie na lekcjach jazdy konnej nigdy nie pozwalam nikomu wsiąść na konia bez kasku - powód jest jeden podstawowy: nieważne, czy ja czy ktoś, kto na tego konia wsiada na niego i zna go bardzo dobrze (a przynajmniej tak się mu wydaje), to jest tylko ZWIERZĘ, które posiada swoje instynkty, nad którymi czasem nawet wytrawny jeździec i koniarz nie jest w stanie zapanować. Bezpieczeństwo jest najważniejsze. Poza tym nie korzystałam nigdy z oświadczeń o odpowiedzialności jeźdźca i po prostu informowałam, że odpowiadam za zdrowie i życie każdego kto pod moim okiem wsiada na konia i dlatego kask jest elementem nieodłącznym - inną sprawą oczywiście było przytaczanie, jeśli istniała taka potrzeba argumentów tzw. z życia wziętych o upadkach, urazach i śmiertelnych zdarzeniach. Jeśli natomiast chodzi o osoby jeżdżące bez instruktora "na swoim podwórku" bez kasku jest to dla mnie dowód na kompletny brak rozsądku, wyobraźni i odpowiedzialności.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama