Reklama

Bezpiecznym przy koniach być. Część 2: W trakcie jazdy konnej

01/06/2015 20:16


Bezpieczeństwo w trakcie uprawiania jeździectwa to sprawa niezwykle istotna. Od tego zależy nasze zdrowie i życie. Ważnym elementem bezpiecznej jazdy jest odpowiedni ubiór, a w szczególności okrycie głowy (kask, toczek). Powinien on być wyposażony w trzypunktowe zapięcie, które sprawi, że kask w trakcie upadku nie przesunie się do przodu i skutecznie ochroni głowę przed urazem. Ważnym elementem ubioru jeźdźca jest obuwie, najlepiej, żeby były to sztyblety lub oficerki, ale równie dobre będą zwykłe buty powyżej kostki, z gładką podeszwą. Takie obuwie gwarantuje nie tylko wygodę w trakcie jazdy konnej, jak i podczas upadku umożliwi wyślizgnięcie się nogi ze strzemienia. W niektórych ośrodkach dzieciom zaleca się jazdę w kamizelce ochronnej, która chroni kręgosłup i klatkę piersiową. 

Reklama


Pierwsze lekcje nauki jazdy konnej przeprowadzane są na lonży. Lonża to długa lina, dzięki której instruktor kontroluje ruch konia z ziemi, zapewniając początkującemu jeźdźcowi bezpieczną naukę dosiadu i równowagi na końskim grzbiecie. Jeźdźcy, którzy opanowali już jazdę na lonży, powinni jeździć na ogrodzonym placu. Dla początkujących, sterowanie koniem jest bardzo trudne, dlatego ogrodzenie, uniemożliwia koniowi powrót do stajni, czy ucieczkę w razie spłoszenia się. 


Myśląc o bezpieczeństwie w czasie jazdy konnej należy pamiętać nie tylko o jeźdźcu, ale i o koniu. Bezpieczne użytkowanie koni wiąże się używaniem odpowiedniego sprzętu. Ogłowie i siodło powinny być prawidłowo dopasowane do wierzchowca, tak aby go nie obcierały, nie uwierały. Jeśli zauważymy obtarcia lub opuchnięcia w okolicach kłębu lub w miejscach, gdzie leży popręg, zrezygnujmy z jazdy na tym koniu. Podobnie, wszelkie rany w kącikach pyska lub na głowie (w miejscach gdzie leżą paski ogłowia) czasowo dyskwalifikują konia z użytkowania. 

Reklama



W stajniach rekreacyjnych nauka jazdy organizowana jest w grupach. Wówczas jeździ się w tzw. zastępie (konie idą „gęsiego”). Zasady bezpieczeństwa mówią, że należy zachować odpowiedni odstęp pomiędzy końmi, które idą w jednym zastępie. Przyjęte jest, że powinna to być odległość równa długości konia, czyli 3-4 m. Jeśli koń idący z tyłu podejdzie zbyt blisko, ten pierwszy mógłby odczytać to jako naruszenie przestrzeni i go kopnąć. Jeźdźcy zaawansowani korzystający z jednej ujeżdżalni także powinni trzymać się określonych zasad. Po pierwsze dlatego, żeby nawzajem nie utrudniać sobie pracy, a po drugie, aby zminimalizować ryzyko wypadku. Zachowanie zasad bezpieczeństwa jest szczególnie istotne kiedy na ujeżdżalni znajduje się kilka koni, każdy porusza się w innym kierunku i wykonuje różne ćwiczenia. Kiedy jeźdźcy zbliżają się do siebie z naprzeciwka, podstawową zasadą jest wymijanie się z prawej strony. Ta reguła pozwala na uniknięcie zderzenia. Pracując z koniem powinniśmy obserwować innych użytkowników ujeżdżalni. Jeśli ktoś robi koło lub inną figurę, należy poruszać się w takim kierunku, aby mu nie przeszkodzić. Jazda w tzw. terenie jest z pewnością bardzo przyjemna zarówno dla konia, jak i dla jeźdźca, pod warunkiem, że pamiętamy o zasadach bezpieczeństwa. Przede wszystkim konne przejażdżki lepiej odbywać przynajmniej w dwie lub kilka osób. 

Reklama


Pamiętajmy, aby choć jeden z uczestników konnej wyprawy miał przy sobie naładowany telefon komórkowy. Zwykle podczas jazdy w terenie konie poruszają się w zastępie. Pierwszy jeździec tzw. czołowy wydaje komunikaty np. o zmianie chodu czy kierunku, dodatkowo dając sygnały ręką. Takie działanie pozwala, na zachowanie bezpiecznych odległości pomiędzy końmi i umożliwia pozostałym jeźdźcom przygotowanie się do odpowiedniego powodowania końmi (wydawania koniom poleceń). Oczywiście tempo jazdy powinno być dostosowane do umiejętności jeźdźców oraz do rodzaju nawierzchni. Dawniej uczono jeźdźców, aby w trakcie upadku starali się nie puścić wodzy (żeby koń nie uciekł). Jest to bardzo niebezpieczne, ponieważ koń może wciągnąć człowieka pod swoje nogi. Jeśli już dochodzi do upadku, starajmy się spadać jak najdalej od konia, puszczając wodze. Konia zawsze uda się złapać, a my możemy uniknąć przykrych obrażeń. Najczęściej upadki z konia są niegroźne i kończą się najwyżej potłuczeniami. Jednak jeśli po upadku z konia coś nas bardzo boli, mamy zawroty głowy lub pojawią się wymioty, trzeba bezwzględnie udać się do lekarza lub wezwać karetkę.

Reklama


Publikacja w ramach programu PZJ "Jeżdżę bezpiecznie"

www.ubezpieczeniajezdzieckie.pl

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama