W niedzielę miałam okazję uczestniczyć w zawodach jeździeckich w Iwnie. Byłam jak co roku bardzo podekscytowana, ale nie spodziewałam się startów mojego ""idola"" Łukasza Brzóski. Zaczęło się niepozornie od małej rundy i rund licencyjnych. Potem zaczęło się dziać. Wreszcie nastąpiła runda I Błękitnej Wstęgi Wielkopolski. Z wielkim skupieniem rodziny jeźdźców trzymały za mną kciuki. Przechodząc przez rozprężalnie łatwo było ujrzeć strach, przejęcie i treme u uczestników. Wracając na parkur podczas I rundy działo się najwięcej. Były liczne zrzutki czy też przeszkody się przewracały. Jednak najgorszy był upadek konia i jeźdźca. STRASZNIE TO WYGLĄDAŁO! Na szczęście po chwili i jeździec i koń wstali i powędrowali do wyjścia. Gdy 13 uczestników zakwalifikowało się i parkur był już zmieniony można było rozpocząć II rundę. Ja zostałam tylko na 5 uczestnikach, ponieważ musiałam odwiedzić rodzinę w Iwnie. Jednak wiem, że Łukasz Brzóska świetnie poradził sobie na swoich 3 koniach ( jako jedyny zakwalifikował się do II rundy na wszystkich koniach). Wiem również kto wygrał wielki ""wyścig"". Był to Dawid Rakoczy na koniu Rotmistrz z klubu KJ Profil Piła. Łukasz Brzóska zajął 2 miejsce na Oceane du Libaire, 4 miejsce na Lacoste De la Cour i 9 na koniu Otello. Wszystkim bardzo serdecznie gratuluję. :)
Komentarze