Reklama

Bolesny upadek

He he !!! Hisotryjka jest jeszcze z obozu ale nie moge sie powstrzymac zeby ja opowiedzieć. Zaczne od tego ze stalo sie to na koniu zwanym Macho :) Był to kon bardzo plochliwy w tydzien przed wypadkiem sploszyl sie tak mocno ze wyrwal z ziemi dwie belki (od koniowiazu) ktore malo tego byly jeszcze WMUROWANE !! w ziemie . Ale wracajac do rzeczy wsiadlam na niego lekcja odbyla sie normalnie ale gdy pod koniec zajec zaczelismy stepowac drzewa zaszumialy troszke mocniej i Maczuś sie sploszyl !! Zaczął biec dzikim galopem (albo i nawet CWALEM) i skierowal sie na przeszkode. Interweniowalam jak tylko moglam ale nawet nie drgnal na moje sygnaly. Musze sie przyznac ze nie skacze jeszcze przez przeszkody :(( ale gdy on mi zaczal na nia biec nie wiedzialam co mam zrobic !!! Przypomnialam sobie jak inne dziewczyny skakaly przez przeszkody w czasie lekcji tyle ze nie potrafilam przyjac takiej postawy. Postanowil puscic wodze i zlapac sie grzywy. Jedna reka trzymalam konia za szyje a druga za grzywe. I.... przeskoczyl !!! Nawet sie nie zawachal :) Tyle ze za przeszkoda zaczelam tracic rownowage i spadlam :( skrecilam kostke :) Dla doswiadczonych jezdzcow to pewnie nic ale mnie to ostro bolalo :)
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Kejjroll 2011-10-18 21:49:40

    heh :) ciekawie :Dważne że wiedziałaś co robić, musisz sie nauczyć improzwizować i tyle ;pPrzeskoczyłaś i sie że w skoku nie spadłaś tylko po wylądowaniu hehe :dja nieraz w locie spadam nad przeszkodą :D

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama