Tydzień temu Mój tata dał jeść najpierw innym koniom a na koniec Tien-Szan"owi. Gdzie zawsze on dostawał pierwszy. Zaczął być nie spokojny i kopać w ściane boksu. I strzelił baranka tak ze zbił kopytem małe okienko w boksie. Na szczęście nic mu sie poważnego nie stało.
Komentarze