Reklama

Cavaliada 2014 - podsumowanie

galopuje.pl
16/03/2014 15:30
Za nami druga edycja Cavaliada Tour.  Podczas Międzynarodowych w Skokach przez przeszkody zawodów w Poznaniu, Lublinie i Warszawie zawodnicy zdobywali punkty rankingowe, ale Cavaliada to nie tylko zmagania sportowe, to także wielkie przedsięwzięcie organizacyjne. Międzynarodowe Targi Poznańskie wychodzą poza ramy swojego centrum wystawienniczego i organizują największe imprezy jeździeckie w całej Polsce.

Podczas sześciu edycji imprezy Organizator wypracował sobie pewne standardy pracy i imprezy jeździeckiej. Każdy, kto odwiedza Cavaliadę to zauważył, że impreza rozwija się w niesamowitym tempie. Jeszcze dwa lata temu Polski Związek Jeździecki poszukiwał organizatora zawodów na Torwarze. Kiedy ogłoszono, że zawody w Stolicy będą przygotowywane przez Międzynarodowe Targi Poznańskie w środowisku zawrzało. Czego Targi Poznańskie szukają w Warszawie? Okazało się, że decyzja była przemyślana. Cavaliada to jedyna Polska impreza, która aspiruje do bycia naszą wizytówką narodową. 

Cavaliada to ciekawy projekt, który sam w sobie jest promocją jeździectwa nawet dla osób, które nie mają nic wspólnego z końmi. Podstawą programu są widowiskowe skoki, jednak rozgrywane zawody z innych konkurencji urozmaicają imprezę. Volkswagen Halowy Puchar Polski w powożeniu zaprzęgami, efektowne zawody kucowe Cavaliada Future oraz powracające po dwóch latach przerwy ujeżdżenie pokazują przekrój jeździectwa i pobudzają aspirację osób chcących dołączyć do tego środowiska. Jedyną przeszkodą, aby Cavaliada stała się produktem promującym jeździectwo, jest cena biletów, która stanowi barierę bardzo trudną do pokonania dla przeciętnego Kolwalskiego. Koszt wejścia dla rodziny 2+2 na jeden z dni weekendowych to 280zł. Być może właśnie dlatego podczas żadnego z konkursów Cavaliady na Torwarze trybuny nie były wypełnione po brzegi.

Podstawą opłacalności imprezy jest wolontariat. Patrząc na pracę młodych osób, które zgłosiły się do pomocy, można odnieść wrażenie, że to grupa dobrze zgranych osób, które przyszły dokładne szkolenie ze swoich zadań. Faktycznie wielu wolontariuszy, którzy pomagają podczas zawodów, robią to po raz kolejny i dobrze znają się na swoich zadaniach. Z każdą edycją ich praca jest coraz szybsza i sprawniejsza. Osoby, które widzimy na arenie głównej to tylko część całego zespołu. Wolontariusze już od poniedziałku zajmują się pracami stajennymi i pomagają w przygotowaniu imprezy, a kiedy publika już opuści zawody – sprzątają po zawodach. 

Obserwując od początku Projekt Cavaliady i mając w pamięci jeszcze poprzednie edycje zawodów na Torwarze można śmiało powiedzieć, że ten projekt świetnie się rozwija i ma przed sobą świetlaną przyszłość. Organizatorzy już zapowiadają kolejną edycję Cavaliady  w sezonie 2014/2015
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama