Morzyska (kolki) Morzyska są to schorzenia żołądka i jelit; charakteryzują je silne l gwałtowne bóle. Przyczyną morzyska najczęściej jest przekarmienie, nieregularne zadawanie karmy, skarmianie roślin łatwo fermentujących, na przykład zroszona lub zbierana po deszczu koniczyna, karmy nadpsutej, zmarzniętej i spleśniałej lub zanieczyszczonej ziemią i piaskiem. Podawanie koniom nie przyzwyczajonym pasz łatwo pęczniejących i trudno strawnych, jak żyto, jęczmień, groch, bób, kukurydza, oraz pojenie zimną wodą koni zgrzanych może również spowodować morzysko. Bardzo niebezpieczne jest także skarmianie nieświeżej, zwiędłej zielonki. W okresie sianokosów morzysko powstaje dość często wskutek karmienia koni świeżym sianem, a w okresie żniw — zbyt świeżym ziarnem. Czasem morzysko występuje wskutek nagłego oziębienia koni spoconych, stojących po pracy bez ruchu. Objawy choroby. Jednym z pierwszych objawów morzyska u koni jest utrata apetytu; koń stoi smutny, ogląda się na boki , grzebią przednimi nogami, często przestępuje z nogi na nogę. Przy silnych bólach koń pokłada się , stęka, tarza się po ziemi, często napina jak do oddawania moczu i kału, czasem przysiada na tylnych nogach Nierzadko przy morzysku następuje wysklepienie słabizn oraz silne wzdęcie całego brzucha. W początkowym okresie choroby koń oddaje kał częściej niż zwykle, ale z trudem i w małych ilościach. Później następuje zatrzymanie kału, czyli zaparcie, a czasem biegunka. Po przyłożeniu ucha do brzucha konia słyszy się głośniejsze albo słabsze niż zazwyczaj szmery, jak gdyby przelewanie, towarzyszące pracy jelit. Całkowita cisza jest objawem bardzo niepomyślnym. Po ustąpieniu bólów koń, który dotychczas kładł się, a nawet tarzał, uspokaja się i zaczyna skubać trawę lub sięgać po siano. Jeśli jednocześnie słyszy się prawidłowe .szmery jelitowe — jest to dowodem powrotu do zdrowia. Jeśli brak prawidłowych szmerów w brzuchu, ustąpienie bólów wcale nie świadczy o przejściu morzyska, czyli o wyleczeniu. Przy pęknięciu żołądka i jelit koń również uspokaja się, ale jest to spokój pozorny, poprzedzający śmierć. Koń stoi wówczas nieruchomo, pojawia się drżenie mięśni, występują zimne poty, po czym wkrótce koń pada.
Przy zapaleniu otrzewnej (błony surowiczej wyściełającej jamę brzuszną) koń ustawia się często jak do oddawania moczu, jednak oddaje go niewiele. Nie słychać przy tym szmerów Jelitowych, a uciskanie brzucha sprawia zwierzęciu ból, gdyż ogląda się wówczas na boki, usuwa spod uciskającej ręki i uderza nogami.
W ciężkich stanach morzyska konie stękają i jęczą, a przy tym z reguły obficie się pocą. Uszy naprzemian stają się zimne i ciepłe. Uszy lodowato zimne i nieczułe na wprowadzenie w nie palca wskazują na zbliżającą się śmierć. Niekiedy występować mogą wymioty, które są objawem pęknięcia żołądka, co zawsze kończy się śmiercią zwierzęcia. Koń chory na morzysko może wyzdrowieć po kilku godzinach, ale zdarza się, że choruje kilka dni i dłużej. Czasem choroba zaczyna się gwałtownie, przebiega szybko i kończy się śmiercią już po paru godzinach. Zdarza się to przy ostrym rozszerzeniu żołądka, wzdęciu i okręcie jelit. Postępowanie. Konia chorego na morzysko nie wolno pędzić kłusem; można go wolno przeprowadzać, nie zawsze jednak jest to konieczne. Jeśli zachowuje się spokojnie, należy go wprowadzić do stajni i pozwolić mu się położyć. Jeśli koń zachorował w drodze, a do domu jest daleko, należy wprowadzić go do najbliższej zagrody. Konia chorego nie wolno męczyć, ponieważ osłabia to jego serce; jeśli nie chce iść dalej, nie wolno go do tego zmuszać. Pędzenie kłusem „do potów” przyczynia się do utraty sił i osłabienia serca, podczas gdy w czasie choroby bardzo potrzebne są zwierzęciu siły do jej zwalczenia.
W stajni stanowisko należy oczyścić, wysłać obficie słomą, żeby koń mógł swobodnie, bez obijania się leżeć. Nie należy koniowi bronić kładzenia się, gdyż często leżąc mniej cierpi. Nie wolno natomiast pozwalać mu nagle i gwałtownie rzucać się na ziemię, przy wzdęciach bowiem może to spowodować pęknięcie żołądka lub jelit. Po zauważeniu pierwszych objawów morzyska należy nie zwlekając zaprowadzić konia do lecznicy (powolny ruch nigdy mu mię zaszkodzi). W przypadku ciężkiego zachorowania — wezwać lekarza na miejsce. Do czasu przybycia lekarza nie należy zadawać żadnych lekarstw. Środek zastosowany w jednym przypadku morzyska jest bardzo skuteczny, w innym może nie tylko nie pomóc, ale nawet zaszkodzić, dlatego jedynie lekarz może dobrze określić rodzaj morzyska i sposób jego leczenia. Jedynie właściwą i skuteczną pomocą, której może sam hodowca udzielić choremu koniowi, jest rozcieranie brzucha, boków i słabizn wiechciami ze słomy, a następnie okrycie go ciepłą derką; można też zrobić lewatywę z ciepłej wody (w ilości do l wiadra wody). Wlewania wszelkich leków doustnie należy raczej zaniechać, ponieważ morzysko nie jest jedyną chorobą, ale zespołem schorzeń, dlatego każda postać morzyska wymaga innego leczenia. Rodzaj morzyska może rozpoznać tylko lekarz weterynaryjny po dokładnym zbadaniu konia. Tylko w razie, jeśli brak natychmiastowej pomocy lekarskiej zagraża życiu zwierzęcia, odpowiednio przygotowany hodowca, który potrafi to zrobić, może choremu koniowi wlać na przeczyszczenie l/2 kg soli glauberskiej (rozpuszczonej w pół wiadra ciepłej wody). Jeśli koń ma bardzo gwałtowne bóle, można na uspokojenie wlać mu ½ litra wódki.
Nigdy nie wolno hodowcy wkładać ręki do odbytnicy w celu wyjęcia kału, gdyż przez nieumiejętne wykonanie tego zabiegu można uszkodzić odbytnicę, co zwykle powoduje śmierć konia. Usuwać kał może tylko lekarz. Przy pierwszych objawach morzyska należy usunąć ze żłobu pozostałą karmę i nie dawać koniowi nic do jedzenia. Resztek karmy, którą koń jadł przed zachorowaniem, nie wyrzucać, lecz pozostawić do zbadania przez lekarza; ułatwi to ustalenie przyczyny choroby. Chorego konia trzeba całkowicie zwolnić od pracy, a po wyzdrowieniu używać go najpierw tylko do lekkich prac, ponieważ morzysko spowoduje zazwyczaj silne osłabienie całego organizmu, zwłaszcza serca.
Zapobieganie. Morzyska można uniknąć przez prawidłowe żywienie, użytkowanie i pielęgnowanie konia. Po przebyciu choroby przez jedną dobę nie podaje się koniowi paszy (można tylko trochę siana), przez następne 3 dni początkowo żywi się karmą lekko strawną (słodkie siano łąkowe, marchew, otręby pszenne, odwar siemienia lnianego), stopniowo przechodząc na zwykłe żywienie. W celu dokładniejszego poznania morzyska zamieszczamy opis kilku najczęściej występujących postaci tej choroby.
Komentarze