Mieszkamy w ciepłych domach, pracujemy w ogrzewanych budynkach, chodzimy na siłownię, pijemy gorącą herbatkę - żyjemy komfortowo, szczególnie porównując nasze warunki do tego na co muszą być przygotowane konie. Konie znaczniej lepiej niż ludzie przystosowały się do ujemnych temperatur. Są jednak takie choroby koni, które uaktywniają się właśnie zimą. Niestety często właściciele chcąc poprawić warunki bytowe koni wpływają nieświadomie na osłabienie ich odporności. Najczęściej spotykanym problemem jest nadmierne ogrzewanie stajni i ciała koni a także narażenie ich na gwałtowną zmianę temperatury podczas wyprowadzania na trening czy padok. Zima to dobra pora dla alergików i koni chorych na COPD. Brak pyłków w powietrzu oraz większa wilgotność, która zmniejsza dokuczliwość unoszących się w powietrzu drobinek kurzu jest zbawienna dla niektórych koni. Aby konie odczuły ulgę podczas zimy, konie muszą przebywać na świeżym powietrzu, a nie tylko w stajni. Zamknięcie koni w szczelnej i ogrzewanej stajni nie tylko nie poprawia ich kondycji i zdrowia, ale może wręcz zaszkodzić.. Najgorszy jest unoszący się w powietrzu amoniak, który jest bardzo szkodliwy dla koni i może pogłębić choroby płuc. Nawet jeżeli zdecydujemy się zamknąć konie w stajni, to musimy zadbać o właściwą wentylację tzn. taką, która podczas wymiany powietrza nie będzie powodowała przeciągów w stajni. W zimę bardzo ważne jest utrzymanie czystych i suchych boksów. Kiedy na dworzu jest wyjątkowo mokro i grząsko, jest szczególnie ważne aby w stajni nogi konia mogły wyschnąć. W kopytach i na skórze po spędzeniu zbyt długiego czasu w mokrym środowisku zaczynają się zmiany chorobowe. Strzałka zaczyna gnić, a na skórze pojawia się gruda.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze