Kolejny pochmurny dzionek... Na szczęście od jutra słoneczko:))) i kolejne jazdy. Od listopada robimy przerwę w jazdach, ma być mroźnie, więc tylko w dni słoneczne będzie można sobie pojeździć. Oczywiście każdy mile widziany :) Od tygodnia konie chodzą na wydzielonym pastwisku, więc mają trochę trawki do wyjedzenia. I brzuszki rosną:) Oczywiście prawie wszystkie (oprócz Srokiego) zdążyły sobie zrobić małą wycieczkę poza ogrodzeniem:) Miały przy tym wiele radości, oprócz mnie, gdzie musiałam za nimi latać ... ale trochę ruchu nie zaszkodzi:) Miłego!:*
Komentarze