Reklama

co czuje koń?

12/07/2011 08:20
Dzisiaj otwierając rano komputer i czytając poranne wiadomości wstrząsnęła mną pewna wiadomość. Na urodzinowej imprezie znanego prezentera zginął koń. Zginął tragiczną śmiercią. Organizatorzy postanowili uatrakcyjnić imprezę konkursem potęgi skoku na 210 cm!!! Niestety 16 letni Carlon tego skoku nie przeżył. Niezbyt doświadczony jeździec sprawił, że koń zbyt daleko się odbił i koń zahaczył przednimi kopytami o przeszkodę i runął całym ciężarem na ziemię. Efekt - złamany kręgosłup. Wyrok - uśpienie. Jeździec ze wstrząśniętym mózgiem został przewieziony do szpitala.
Takie historie zawsze wywołują u mnie refleksję nad sensem sportu jakim jest jeździectwo. Nie musiało dojść do tego. Owszem, jeżdżąc po lesie jak koń się spłoszy może zrobić sobie krzywdę. Jednak tutaj ewidentnie wina leży po stronie człowieka.
Koń jest zwierzęciem płochliwym i bardzo czujnym. Na niebezpieczeństwo reaguje ucieczką kiedy wie, że walka nie wchodzi w grę. Mimo swojej natury zaufał człowiekowi. Jazda konna jest cudowną sprawą. Kto raz tego doświadczy na pewno to pokocha. Być wolnym, pędzić i czuć w uszach świst wiatru... Mnie osobiście ciężko przychodzi wsiąść na konia. Zadając instruktorowi pytanie czy koń lubi jak ktoś jest na jego grzbiecie, odpowiedział, że koń traktuje to jako rozrywkę. Wiadome jest, że niektóre ośrodki jeździecki traktują konie jak maszynki do robienia pieniędzy. Z innej strony co może czuć koń z takiej szkółki jeździeckiej, który ciągle ma na grzebiecie nowego człowieka i zamiast ściskać łydki to kopie go po bokach. Nie sądzę, że koń z czystej przyjemności przeżuwa wędzidło i tylko z rozkoszy lubi mieć dopinany do ostatniej możliwej dziurki popręg. Nie uważam, że teraz wszyscy powinni rzucić jazdę konną, bo koniom dzieje się krzywda. Jednak uważam, że niekiedy trzeba przełożyć swoją przyjemność nad dobro konia.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wredo-ta 2011-09-22 17:03:56

    W pełni zgadzam sięz tekstem...na pierwszym miejscu zawsze powinno byc dobro konia...a nawiazujac do jazdy konnej...sprawdzaja tu sie słowa "pracuj nad soba, a z koniem sie baw"...nalezy tak dzialac...by dla konia jazda byla rozrywka, czyms ciekawym...aby wspołpraca byla harmonijna...pracowac nalezy nad soba-tak, by konia zachęcić a nie zmusić...tak aby chciał-a nie musiał...i ponad wszystko-zdrowy rozsadek...nie nalezy podejmowac się czynow ponad nasze sily...bo w naszych rekach lezy nie tylko nasze, ale i konskie zdrowie i zycie. Odpowiedzialność powinna byc jedna z głównych dewiz.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    redakcja 2011-08-30 14:07:26

    I ja się zgodzę. Dlatego od sportu trzymam się z daleka. Szczerze mówiąc gardzę nim.. Tym w co się zamienił.. Tym jak traktuje się w nim konie i oczywiście jak "jeźdźcy" traktują się nawzajem.Śmieszy mnie też każda sytuacja typu: " Instruktor się pyta ile jeżdżę. Odpowiadam, że kilkanaście lat. To on- ahaaa.. To znaczy, że już startujesz w zawodach, tak? " Dlaczego jazda konna musi zawsze sprowadzać się do sportu?? Dlaczego progres w umiejętnościach musi być sprawdzany w sporcie?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    becia 2011-07-13 10:06:10

    Otóż to. Decydują się jeździć konno stajemy się odpowiedzialni nie tylko za siebie, ale i za drugą żywą istotę. Nasza decyzja w danym momencie może zaważyć na dalsze koleje losów. Koń mając na grzbiecie jeźdźca ufa mu. Jak widać niekiedy to zaufanie zawodzi.  

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama