Co jeśli koń nie chce iść do przodu? Chodzi mi o to , że stępuje , kłusuje i galopuje ledwo ledwo bo musi. A chodzi o to, żeby to była i dla nas i dla konia przyjemność oraz jakaś praca. W stępie należy pchać mocno konia biodrami oraz działać łydką :) No i co jest ważne we wszystkich chodach - mówić do konia. Cmokać, wymawiać jego imię itp. aby koń stał się rozluźniony i szedł chętniej. W kłusie cały czas działać łydeczką oraz dawać koniu również pospieszające hasła typu "hop!" , "dalej!" Nie pozwalać aby ciągnął za sobą nogi od niechcenia. Tylko szedł cały czas równym , dość szybkim odpowiednim dla niego tempie. W galopie pchać biodrami , łydką no i cały czas mówić do niego. Gdy koń już biegnie tak jak powinien poklepać go, za to że ładnie pracuje. Gdy macie problem z tym , że koń ledwo co chodzi bo mu się nie chce. Weźcie go w teren lub po prostu na większą łąkę, padok czy maneż. I pchajcie go tyle ile ma siły w nogach. Żeby się rozruszał. Tylko nigdy w stronę stajni go nie popędzać. Jestem w trakcie takiego treningu z koniem, który kłusował ciągnąc tylnie nogi po ziemi a galopował tak, że ktoś patrzący z boku zastanawiał się czy to kłus czy galop. I widać efekty. Jeszcze trochę pracy przed nami, ale efekty są :)
nie dodawaj mi twoich głupich komów a i jeszcze ci mało;)