Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Dzięki. Bardzo dużo mi to pomogło. Jak się nudzę mogę pojeździć na oklep. Wydawało się to takie trudne!:)
Indianina (i resztę) znam, tyle, że u nas jest śpiący ;p
Ja spadłam jak jechałam kłusem ćwiczebnym bez strzemion xD
Dzięki, już wiem co poradzić na nudę w stępie- jesteś super ♥
Najlepiej się jeździ na oklep ;p ! Łapiesz równowagę i wg. ;3
kłus anglezowany bez strzemion ma na celu poprawienie twojej równowagi w siodle i prawidłowego dosiadu. Jest przydatny jak ktoś pochyla się do przodu w siodle ( jak ja :( ). To NAPRAWDĘ pomaga!
cieszę się, że większość z Was zna i stosuje te ćwiczenia. :)
Znam prawie wszystkie ćwiczenia (łącznie z tym powyższym). Wykonywałam je na lonży i bardzo mi pomogły w początkowej fazie nauki jazdy. Teraz robię je tylko okazjonalnie, od czasu do czasu, na zalecenie instruktora.
Koza11073- chyba wiem o jakie ćwiczenie ci chodzi ale u mnie nazywa się to Martwym Indianinem :D----> zsuwasz się z siodła tak, aby twoje nogi były po lewej stronie konia a ręce i głowa po drugiej i leżysz na siodle na brzuchu rozluźniona- nie wolno zjeżdżać z siodła a przy zsuwaniu się nie wolno wspierać się na strzemionach (nogi ze strzemion), ani zeskakiwać na ziemię. Fajnie się tak leży na koniu :) ale potem trzeba się podciągnąć i z powrotem wsiąść w siodło i robimy to samo na drugą stronę. Dla początkujących to ćw. robimy w stępie, chyba, że ktoś ma naprawdę duże problemy, w tedy konia się zatrzymuje i ćw. wykonywane jest w pozycji stój, ale nadal nie wolno się wspierać na strzemionach ani zeskakiwać na ziemię.
Karolina --> Chyba zapomniałaś o pijanym indianinie ; D
Dziwi mnie taki antagonizm jeśli chodzi o anglezowanie bez strzemion. Jest to rewelacyjne ćwiczenie, z którym spotkałam się w wielu stajniach. Tak samo dobre (jak nie lepsze) jest galopowanie bez strzemion. Po co? Wyrabia dosiad i mięśnie tak aby to one były głównym podtrzymaniem naszej równowagi w siodle a nie strzemiona. Jeżdżąc tylko w strzemionach i opierając się na nich - jeden niekontrolowany ruch konia, zgubienie strzemion i panika ;] Oczywiście o wiele lepsze jest jeżdżenie na oklep. Ale jeśli nie ma na to czasu na jeździe to regularna dawka jazdy bez strzemion także dużo nam da.
Bardzo fajne te ćwiczenia ;) Ale 3/4 znałam wcześniej od instruktorów ;))
własciwie wiekszsc tych cwiczen stosuje od dawna rozprezajac konia ;) ale gównie siebie przed jazda..;d wiekszosc w stepie ;) w klusie polecam jazde na oklep.. cudownie jest zgrac sie z koniem i nauczyc sie pelnego dosiadu w cwiczebnym ;)
Mało przydatne te ćwiczenia. Co najwyżej pomogą początkującym na lonży. Dokładnie co da anglezowanie bez strzemion? Tylko tak jak ktoś wcześniej wspomniał będziemy zakleszczać nogi na siodle i brzuchu konia.
W końcu będę miała co robić na jeździe! Instruktorka zostawia mnie, aby wszystko wyjeździła i zaczniemy galop. A te ćwiczenia to... normalnie kocham cię! Szukałam takich :D
co do rąk wokół szyi konia to zapomniałaś/łeś napisać o tym że nasz tyłek MUSI być przyklejony do siodła/ grzbietu konia, ponieważ wtedy rozluźniamy mięśnie kręgosłupa, a także same kręgi i biodra. A na siedzenie po środku siodła polecam takie ćwiczenie: 1. Siedząc na koniu przekręcamy całe nasze ciało w lewo/prawo 2. spuszczamy się w duł tak aby siodło mieć naprzeciw siebie, a nie za sobą (znam 2 takie przypadki) 3. Jedziemy tak około 5sek. 4. ćwiczenie powtarzamy 4x na każdą stronę To ćwiszenie na prawdę pomada nam się "wypośrodkować" w siodle Pozdrowionka,Qoniarra
Początkującym na lonży może się przydadzą, ale po co na każdej jeździe robić młynek? I jakie korzyści i pozytywne efekty przyniesie " chwila jazdy z rękami wokół szyi konia"? A kłus anglezowany bez strzemion? Chyba żeby wyćwiczyć zakleszczanie się nogami na koniu...
Dzięki. Bardzo dużo mi to pomogło. Jak się nudzę mogę pojeździć na oklep. Wydawało się to takie trudne!:)
Indianina (i resztę) znam, tyle, że u nas jest śpiący ;p
Ja spadłam jak jechałam kłusem ćwiczebnym bez strzemion xD