Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Planuję na wiosnę(jak przekonam rodziców;)zacząć naukę i wyprubuję.
Ja mam swojego konika i nasz czas przed jazdą wygląda tak:- czyszczenie konika-założenie ogłowia lub siodła to zależy - założenie ochraniaczy W czasie jazdy to wygląda to tak :- stęp 10-15 min- kłus 5 kółek + drążki -stęp 5 min- galop + przeszkody -stęp 15 min( na koniec jazdy)Czas po jeździe wygląda tak :- zdjęcie ogłowia -zdjęcie siodła -zdjęcie ochraniaczy -czyszczenie konia (obowiązkowo sprawdzanie kopyt.!)-w lato polewam mu nogi zimną wodą na schłodzenie a w zimę smaruje je maścią chłodzącą- zakładam derkę i ochraniacze i idzie albo do boksu albo na padok ; DD
U mnie jest tak:-Przywitanie z koniem;-Założenie kantara i przypięcie uwiązu;-Wyprowadzenie konia na stanowisko do czyszczenia;-Przywiązanie konia;-Czyszczenie: -kolejno bierzemy następujące szczotki: -jeżyk -szczotka ryżowa -szczotka włosiana przecierana co kilka ruchów o zgrzebło -kopystka -szczotka do grzywy i ogona -szmatka do nadania połysku sierści konia-Założenie ogłowia;-Założenie czapraka;-Założenie siodła;-Zapięcie popręgu;I tak oto ja i mój rumak jesteśmy gotowi na jazdę. -Pamiętamy o rozgrzewce; -Potem praca; -A na koniec nie zapominamy o rozstępowaniu;A po jeździe:-Odpinamy popręg;-Ściągamy siodło i czaprak;-Ściągamy ogłowie zamieniając je na kantar z uwiązem;-Przywiązujemy konia na stanowisko;-Czyścimy go: -kolejno bierzemy następujące szczotki: -jeżyk -szczotka ryżowa -szczotka włosiana przecierana co kilka ruchów o zgrzebło -kopystka -szczotka do grzywy i ogonaSzczególnie zwracając uwagę na miejsca pod siodłem, popręgiem i ogłowiem oraz nogi;Konia wypuszczamy na łąkę albo wprowadzamy do boksu.Pozdrawiam.
Zgadzam się praktycznie ze wszystkim. Dodam tylko, że podczas tych pierwszych minut stępa warto też samemu trochę się porozciągać - jeździ się później łatwiej (luźniej) i przyjemniej dla jeźdźca i dla konie :)) Przynajmniej ja mam takie odczucia. U mnie jest tylko z taką różnicą, że zazwyczaj czyszczę kopyta i zakładam siodło (ale nie zawsze, bo zdarza się, że jeżdżę po kimś - wtedy mam już konia gotowego xP)
Bardzo fajny artykuł;). W stajni gdzie ja jeżdżę, przed jazdą(jeżeli ktoś jest dość często i już wie co i jak sam czyści konia, bez żadnego nadzoru, ewentualnie, gdy mamy jakieś wątpliwości, czy koń się buntuje idziemy po panią, albo zakładamy kantar)czyścimy jak zawsze, kopyta przed siodłaniem, a potem(zależy od umięjętności) samemu zakładamy siodło i ogólwie(jeszcze zależy jakiemu koniowi), i wychodzimy na plac;). I wszystko idzie tak jak napisałaś;). A po jeździe, konie rozsiodłamy, zakładamy kontary i na padok;) i koniki ze stajni biegiemxD.
No artykuł jest fajny ;* U mnie w stajni jest bardzo podobie. Tylko kopyta czyści się po tym jak wyczyści się całego konia. no i same już zakładamy siodło tylko ci którzy z różnych powodów nie mogą tego zrobić,korzystają z pomocy instruktorki. pozdraiam Lencia
Co do pojenia, to w przypadku koni zgrzanych trzeba poczekać. Po lekkiej jeździe w rekreacji koń raczej nie jest zgrzany i takiego można napoić bez żadnych obaw:)
Tak jak moi poprzednicy uważam, że artykół jest naprawdę świetny...
fajny artykuł:-) przynajmniej nie musisz czyścić kopyt
Dobre :)Z tą wodą to faktycznie różne są opinie, a jednak wolę chociaż trochę po jeździe poczekać i dopiero potem poić konia.Zapoznawanie się z konikiem przez jazdą to bardzo ważny element, tak jak samo czyszczenie zresztą, które pozwala nam poznać konia i jego zachowanie, wypatrzyć ewentualne urazy itd. Szkoda, że wielu o tym zapomina i przed jazdą robi wszystko "byle szybko".
U mnie też, ale po jeździe się je jakoś blokuje czy coś ... ;)Pozdrawiam :)))
W stajniach, do których chodzę, konie mogą dostawać wodę. Mają zresztą automatyczne poidła, więc piją cały czas. Nie wiem- może zależy od przyzwyczajenia. A kopytka czyści się zaraz po wyczyszczeniu konia zgrzebłem itd. jak jeszcze nie jest osiodłany. Po jeździe także trzeba sprawdzić stan kopyt :P
Słyszałam, że koń wtedy nie powinien pić bo mógłby się nabawić zapalenia albo kolki, tak słyszałam. Pozdrawiam :)Patrycja ;)
dzięki, nie wiedziałam, że nie można dawać od razu po jeździe dawać koniu pić.
Tak zgadzam się jakbyśmy weszli tak nagle to ...Bardzo fajny i ciekawy artykuł (porada). Dziękuje ! :) ;)Pozdrawiam Patrycja
Planuję na wiosnę(jak przekonam rodziców;)zacząć naukę i wyprubuję.
Ja mam swojego konika i nasz czas przed jazdą wygląda tak:- czyszczenie konika-założenie ogłowia lub siodła to zależy - założenie ochraniaczy W czasie jazdy to wygląda to tak :- stęp 10-15 min- kłus 5 kółek + drążki -stęp 5 min- galop + przeszkody -stęp 15 min( na koniec jazdy)Czas po jeździe wygląda tak :- zdjęcie ogłowia -zdjęcie siodła -zdjęcie ochraniaczy -czyszczenie konia (obowiązkowo sprawdzanie kopyt.!)-w lato polewam mu nogi zimną wodą na schłodzenie a w zimę smaruje je maścią chłodzącą- zakładam derkę i ochraniacze i idzie albo do boksu albo na padok ; DD
U mnie jest tak:-Przywitanie z koniem;-Założenie kantara i przypięcie uwiązu;-Wyprowadzenie konia na stanowisko do czyszczenia;-Przywiązanie konia;-Czyszczenie: -kolejno bierzemy następujące szczotki: -jeżyk -szczotka ryżowa -szczotka włosiana przecierana co kilka ruchów o zgrzebło -kopystka -szczotka do grzywy i ogona -szmatka do nadania połysku sierści konia-Założenie ogłowia;-Założenie czapraka;-Założenie siodła;-Zapięcie popręgu;I tak oto ja i mój rumak jesteśmy gotowi na jazdę. -Pamiętamy o rozgrzewce; -Potem praca; -A na koniec nie zapominamy o rozstępowaniu;A po jeździe:-Odpinamy popręg;-Ściągamy siodło i czaprak;-Ściągamy ogłowie zamieniając je na kantar z uwiązem;-Przywiązujemy konia na stanowisko;-Czyścimy go: -kolejno bierzemy następujące szczotki: -jeżyk -szczotka ryżowa -szczotka włosiana przecierana co kilka ruchów o zgrzebło -kopystka -szczotka do grzywy i ogonaSzczególnie zwracając uwagę na miejsca pod siodłem, popręgiem i ogłowiem oraz nogi;Konia wypuszczamy na łąkę albo wprowadzamy do boksu.Pozdrawiam.