Mieszkam w okolicach Szczebrzeszyna ( tego słynnego), jeżdżę tak jak wy konno i konie to moja pasja. Jeżdżę dość często, mam dużo znajomych, z każdym rozmawiam dużo osób mnie lubi, ale żadna z koleżanek czy kolegów nie dzieli naszego hobby. Często chciałabym z kimś na ten temat porozmawiać poopowiadać swoje przeżycia z jazdy ale nikt się na tym nie zna i nie są na tyle dorośli żeby się z tego nie śmiać.
Moje siostry porozjeżdżały się w różne strony Polski i straciłam z nimi bliski kontakt, że aż tak często ze sobą nie rozmawiamy jestem jeźdźcem galopującym i zdarzają się czasami śmieszne sytuacje w siodle lub obok konia po upadku i nie mam komu tego opowiedzieć chciałabym zarażać pasją do koni wszystkie koleżanki i kolegów dla tego postanowiłam porozmawiać z wychowawcą i porozmawiać na temat wyjazdu do stadniny w wólce wieprzeckiej na płoskiem czy do zwierzyńca.
Wychowawca uradowany (w-fista), że ktoś chce aktywnie spędzać wolny czas zaproponował to klasie z innymi atrakcjami takimi jak później kulig i ognisko. Ku pomyślnemu mojemu planowi zapisała się cała klasa.:)
Komentarze