Powiedzenie „Bez kopyt nie ma konia” zna chyba każdy koniarz. Jest ono bardzo prawdziwe, ponieważ to od kopyt zaczyna się poprawna mechanika całego końskiego, półtonowego ciała. Zadaniem kopyta jest absorbowanie i amortyzowanie uderzeń kończyn o ziemię podczas ruchu zwierzęcia. Kopyto odpowiada za równomierne rozłożenie ciężaru i sił działających w trakcie ruchu oraz wspomożenie serca w krążeniu krwi w kończynach.
Nieprawidłowości anatomiczne i zaburzenia w mechanizmie funkcji kopyta rzutują na zdrowie konia. Od okresowych kulawizn poprzez bolesność grzbietu, po niemożność poruszania się, która może prowadzić do śmierci (ciężki ochwat). Przewlekłe problemy z kopytami mogą powodować nieodwracalne zmiany takie jak zwyrodnienia stawów, niekiedy całkowicie wykluczające konie z użytkowania. Z licznych badań wynika, że ze środowiskowych czynników mających wpływ na stan kopyt, największe znaczenie (65%) ma żywienie, 25% wpływu przypisuje się ilości ruchu i podłożu po jakim koń stąpa, natomiast 10% stanowi prawidłowa korekcja kopyt. Bardzo trudno określić w jakim stopniu geny mają wpływ na jakość rogu kopytowego. Uważa się, że konie niektórych ras posiadają twarde, mocne kopyta, inne natomiast charakteryzują się małymi kopytami o cienkiej, kruchej ścianie. Bez wątpienia konie ras pierwotnych mają skłonności do schorzeń metabolicznych, co objawia się znacznym pogorszeniem stanu zdrowia kopyt.
Czego zatem potrzebują końskie kopyta? Właściwego żywienia ! Możliwości swobodnego ruchu ! Prawidłowej, regularnej korekcji ! Do ważnych czynników żywieniowych, wpływających na wzrost rogu kopytowego można zaliczyć: podaż energii w paszy, podaż białka i aminokwasów, makro- i mikroelementy, np. cynk i wapń, witaminy np. biotyna. Konie z ujemnym bilansem energetycznym wykorzystują białka z pożywienia oraz białka budulcowe organizmu do wytworzenia energii dla potrzeb bytowych i wzrostu. To może rodzić kolejny czynnik wpływający niekorzystnie na kopyta – niedobór białka i aminokwasów. Potrzeby energetyczne koni zależą od jakości i ilości wykonywanej pracy, rasy (metabolizm), stanu fizjologicznego (ciąża, laktacja, wzrost i rozwój).
Zatem bywa tak, że koniom do zaspokojenia potrzeb żywieniowych, wystarcza w zupełności pastwisko, w innych sytuacjach konieczne jest intensywne żywienie wieloskładnikowymi paszami oraz stosowanie suplementacji. Niemniej ważne jak ilość energii, jest dostarczenie jej w odpowiedniej formie. Konie jako zwierzęta stepowe, w naturze żywiły się suchą trawą i ziołami. Podstawowym źródłem energii powinny być węglowodany strukturalne, obecne w paszach objętościowych. Bez względu na rodzaj użytkowania to pasze objętościowe (siano, pastwisko, zielonka, sianokiszonka) powinny stanowić podstawę końskiej diety. Niestety bolączką koni domowych jest przekarmianie ich węglowadonami niestrukturlanymi, które obficie występują w ziarnach zbóż oraz w wiosennej trawie, szczególnie kiedy noce są mroźne a dni słoneczne. Nadmiar węglowodanów niestrukturalnych (skrobia, fruktany, cukry proste) w diecie koni ma bardzo niekorzystny wpływ na kopyta, co objawia się charakterystycznymi prążkami na puszcze kopytowej. Jest to spowodowane miejscowym odklejaniem się ściany puszki kopytowej od warstwy twórczej kopyta.
Posiłek obfitujący w „cukry”, podobnie jak u ludzi, powoduje nagły wzrost glukozy we krwi a tym samym nagły wzrost insuliny (hormonu umożliwiającego przenikanie glukozy z krwi do komórek). Duże amplitudy poziomu glukozy i insuliny we krwi skutkują odklejaniem się ściany kopytowej. Schorzenie to nazwano LGL (low grade laminitis), jest to subkliniczna postać ochwatu.
Często bagatelizowana przez hodowców i właścicieli koni, gdyż najczęściej nie daje innych objawów chorobowych. Co ważne, u klaczy prążki na kopytach niekoniecznie muszą być spowodowane niewłaściwą dietą, ale wahaniami poziomu hormonów związanych z cyklami rujowymi.
Możliwość swobodnego ruchu jest podstawą zachowania dobrostanu koni oraz jest czynnikiem warunkującym zdrowe, mocne kopyta, które zapewniają prawidłową motorykę. Konie żyjące w naturze robią 20-30 tys. kroków dziennie, konie domowe utrzymywane na pastwiskach robią 5-6 tys. kroków dziennie, konie utrzymywane w systemie alkierzowym (w boksach) dziennie robią tylko 800 kroków. Główny problem wynikający z niedoboru ruchu to niedorozwój struktur amortyzujących kopyta, czyli strzałki gąbczastych (rys.2, pkt.7) i chrząstek kopytowych.
Kopyta jako struktura anatomiczna doskonale przystosowane są do stąpania po różnego rodzaju podłożach. Błoto, trawa, żwir, piach czy skały dla zdrowego kopyta nie powinny stanowić żadnego problemu. Warto się w tym momencie zastanowić jak wiele koni po rozkuciu „maca” (odczuwa ból przy chodzeniu), nawet na wydawałoby się, optymalnym podłożu. Jest kilka sposobów na promowanie ruchu u koni domowych. Wychów wolnowybiegowy na rozległych terenach lub jeśli areał jest ograniczony na padock paradise „Stajnia pod chmurką”, u koni utrzymywanych w systemie alkierzowym stosowanie częstych spacerów czy korzystanie z karuzeli. Korekcja kopyt, czyli struganie (werkowanie) to konieczność wynikająca z niedostatecznej ilości ruchu u koni domowych.
Kopyta dzikich koni nie wymagają werkowania, ponieważ kilometry przebyte po twardym podłożu powodują ścieranie się rogu w tempie narastania. Niemało podkuwaczy popełnia duży błąd werkując kopyto bose tak samo jak kopyto „pod podkowę”. Przez ostatnie kilkanaście lat, najpierw na świecie, potem również w Polsce, zaczęto bose konie strugać naturalnie. Werkowanie naturalne powstało w skutek obserwacji i badań tego, w jaki sposób ścierają sobie kopyta konie żyjące dziko lub pół dziko. Wypłynęła z nich wiedza, która pozwoliła ustalić w jaki sposób wygląda i funkcjonuje prawidłowo rozwinięte końskie kopyto. Z uwagi na to, że jest to temat bardzo szeroki, naturalnemu werkowaniu zostanie poświęcony inny artykuł.
Bibliografia:
Baker N., Braithwaite S., Bez kopyt nie ma konia . Rehabilitacja kopyt. Bose konie w sporcie i rekreacji.
Frank N., Geor R.J., Bailey S.R., Durham A.E., Johnson P.J. 2010. Equine Metabolic Syndrome. J Vet Int Med. Vol 24, Iss.3, 467-475
Gołąb J. 2011. Kopyta doskonałe. Naturalna pielęgnacja i rehabilitacja. Hoffman R.M. 2003.
Carbohydrate metabolism in horses. www.ivis.org
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze