Na niektóre konie wyścigowe podniecająco działa czekolada. Nie jest to przypadkowe, ponieważ zawiera teobrominę o działaniu zbliżonym do kofeiny. Jest ona wprawdzie nieszkodliwa, ale podlega przepisom o dopingu, w razie stwierdzenia we krwi konia po wyścigu. Nie dzielcie się wiec czekoladą ze swym wierzchowcem, jeśli podczas biegów czy rajdu ogarnie was chętka na coś słodkiego. Dozwolona jest natomiast - a na wiele koni działa pobudzająco i odświeżająco - ćwiartka pomarańczy, oczywiście obranej.
Komentarze