Reklama

Czy konie wiedzą, że pomagają? Wywiad z hipoterapeutką

23/08/2015 09:57


Karolina Kornaś – mgr fizjoterapii, ze specjalnością hipoterapia, terapeuta metodą NDT-Bobath, instruktor pływania niepełnosprawnych, ratownik medyczny. Od 10 lat, z pomocą koni, umożliwia niepełnosprawnym dzieciom osiągnąć ich maksymalne zdolności fizyczne. Od 5 lat jest zatrudniona na stanowisku fizjoterapeuty w Zakładzie Leczniczo-Opiekuńczym dla Dzieci w Piszkowicach. W pracy hipoterapeuty, wytrwale pomagają jej dwa koniki polskie – Żwirek i Muchomorek. 


Jasiakasia: Proszę powiedzieć w kilku słowach czym jest hipoterapia i jakie ścieżki nauki można obrać, aby móc pracować w tym zawodzie? 

Karolina Kornaś: Hipoterapia to jedna z metod rehabilitacji ruchowej na bazie neurofizjologii, prowadzona w naturalnym środowisku, z wykorzystaniem konia. Hipoterapia ma na celu przywracanie zdrowia i sprawności przy pomocy konia i jazdy konnej. Daje ona wiele możliwości terapeutycznych, dlatego jest jedną z metod o największym zasięgu, pod względem różnorodności korzystających z niej pacjentów. Aby móc wykonywać zawód hipoterapeuty trzeba uzyskać odpowiednie uprawnienia. Możliwe jest ukończenie kursu instruktora hipoterapii, organizowanego przez Polskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne. Kurs ten kierowany jest do osób, które legitymują się wykształceniem minimum średnim oraz umiejętnością jazdy konnej i doświadczeniem w kontakcie z końmi. Wskazane jest posiadanie wykształcenia wyższego na kierunku medycyna, rehabilitacja, psychologia, pedagogika specjalna, pedagogika, resocjalizacja, terapia zajęciowa. Druga możliwość to uzyskanie uprawnień w trakcie studiów na wydziałach fizjoterapii uczelni wyższych.

Reklama


Kiedy zapadła Pani decyzja o wyborze zawodu? 

K.K.: Już w dzieciństwie fascynowały mnie konie i wiązałam z nimi swoją przyszłość zawodową. W związku z tym w trakcie studiów na kierunku fizjoterapia, podjęłam decyzję o połączeniu zawodu fizjoterapeuty z miłością do koni. 


Ile czasu trwa zdobywanie kwalifikacji hipoterapeuty? 

K.K.: Kurs instruktora hipoterapii trwa ok. 3 tygodni, do tego trzeba doliczyć 80 godzin obowiązkowych praktyk u boku doświadczonego hipoterapeuty. Natomiast uzyskiwanie uprawnień w ramach studiów wyższych może trwać nawet dwa semestry (1 rok). 

Reklama


Łączy Pani terapię metodą NDT-Bobath z hipoterapią, przy jakich schorzeniach u dzieci widać najlepsze efekty połączenia dwóch form terapii? 

K.K.: Połączenie tych dwóch form terapii najlepiej sprawdza się u dzieci z deficytami neurologicznymi, takimi jak mózgowe porażenie dziecięce, wady rozwojowe ośrodkowego układu nerwowego, przepukliny oponowo-rdzeniowe, zespoły genetyczne. Metoda NDT-Bobath dedykowana jest tego typu pacjentom, a w połączeniu z hipoterapią wpływa korzystnie na sprawność pacjentów. Poprzez ruchy konia poruszającego się stępem, na pacjenta przenoszony jest wzorzec ruchowy odpowiadający ruchom człowieka w chodzie. Wielowymiarowe ruchy przejęte od konia powodują, że miednica pacjenta zaczyna się rytmicznie poruszać we wszystkich płaszczyznach. Impulsy ruchowe można odpowiednio dozować poprzez zmianę tempa, zatrzymanie i ruszanie z miejsca z wykorzystaniem sił przyspieszenia oraz hamowania czy też zmianę kierunku jazdy z uwzględnieniem siły odśrodkowej. Samo poprawne rozwiązanie tych zadań ruchowych oznacza dla pacjenta maksymalny efekt terapeutyczny. 

Reklama


Czy Pani dodatkowe zawody - ratownik medyczny i instruktor pływania niepełnosprawnych, pomagają w pracy hipoterapeuty? 

K.K.: Zawód instruktora pływania niepełnosprawnych raczej nie wpływa bezpośrednio na pracę hipoterapeuty, natomiast umiejętności związane z ratownictwem medycznym mogą się przydać w nagłych przypadkach. Na szczęście do tej pory nie było takiej potrzeby. 


Czy koń – hipoterapeuta powinien mieć jakieś określone cechy, czy każdy spokojny koń nadaje się do tego użytkowania? 

K.K.: Polskie Towarzystwo Hipoterapeutyczne ściśle określa wytyczne dotyczące konia pracującego w hipoterapii. Powinien być to wałach, minimum 7-letni, zdrowy, o łagodnym usposobieniu i nienagannym ruchu. Oznacza to, że w hipoterapii nie powinien pracować koń z wadami budowy, bądź nieprawidłowym chodem. Jednak najważniejsze wydaje się odpowiednie przygotowanie zwierzęcia do tej szczególnej pracy. Ważne jest również to, aby hipoterapeuta dobrze znał reakcje konia, z którym pracuje. 

Reklama


Czy dla konia to jest ciężka praca? 

K.K.: Fizycznie nie jest to bardzo ciężka praca, ponieważ z hipoterapii głównie korzystają pacjenci pediatryczni, czyli dzieci. Jednak jest to rodzaj użytkowania, który mocno obciąża konia psychicznie. Dzieci z niepełnosprawnością mogą zachowywać się w sposób nietypowy, co może być trudne do zniesienia dla konia. 


Czy myśli Pani, że konie „wiedzą”, że pomagają? 

K.K.: Jest to trudne pytanie, ale wydaje mi się, że konie jako zwierzęta bardzo wrażliwe wyczuwają, że mają do czynienia ze szczególnym człowiekiem, który wymaga wyjątkowego traktowania. 

Reklama


Czy może się Pani pochwalić jakimiś spektakularnymi efektami u pacjentów, które dla Pani były zaskoczeniem? 

K.K.: Hipoterapia nie jest niestety metodą przynoszącą szybkie i spektakularne efekty. Aby uzyskać trwałą poprawę sprawności konieczna jest systematyczna praca. Jeżeli dziecko często (więcej niż raz w tygodniu) i przede wszystkim regularnie korzysta z zajęć hipoterapii, można spodziewać się efektów w postaci lepszej umiejętności samodzielnego siedzenia czy nawet chodzenia. Najbardziej spektakularne efekty widoczne są w zachowaniu się dzieci w kontakcie z koniem. Na przykład dzieci wykazujące dużą nadpobudliwość, uspokajają się i wyciszają przy koniu, nawiązują z nim kontakt i budują relacje. 

Reklama


Czy w Pani karierze były chwile grozy, kiedy uznała Pani, że współpraca dzieci niepełnosprawnych i koni może być niebezpieczna? 

K.K.: Na szczęście takie sytuacje nie zaistniały w mojej karierze. Jedynym urazem jaki nastąpił w czasie hipoterapii z moim udziałem, było nadepnięcie przez konia dziecku na stopę, co skończyło się jedynie siniakiem. Bardzo dziękuję za rozmowę !

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama