Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
wbrew pozorom jazda w damskim nie jest taka trudna, to wielka frajda. Pierwszy raz jak na nim usiadłam jechałam przez pół ujeżdżalni stępem, później kłusem, a wracałam galopem. Adrenalinka mi strzeliła ale było fajnie
Bardzo ciekawy i fajny artykul o damskim siodle :) Ja kiedys na jakis zawodach tez widzialam damskie siodlo , ale niestety nie jezdzilam na nim :P kiedys chcialabym sprobowac pojezdzic w takim siodle . pozdrawiam
Jeździłam w damskim siodle. Odczucia dziwne, choć przyjemne. Pomoce, sposób trzymania wodzy lekko się różni - to wiadome, ale jazda sprawia dużą frajdę.
Ja jeżdże na koniu to też sobie niekiedy dam na damskie siodło więc dla mnie nic nowego :) Pozdrawiam
podobno (oglądałam program) jest to bardziej bezpieczne od zwykłej jazdy.Może kiedyś spróbuję.... Hm...Ciekawa jestem ile to kosztuje,bo chyba nie jest to tanie.
Nie wiem, jak inni, ale ja czuję się zachęcona. No i te kiecki ;-)
Jazda konna w damskim siodle jest dyscypliną równie kosztowną, co ujeżdżenie i skoki. Oczywiście gdyby chcieć być jakoś w miarę niezależnym (własne siodło, własny koń) to są już duże koszty. Siodło można kupić w Angli. Nowe kosztuje 1500 - 3000 funtów, używane można kupić za ok. 1000 funtów. Jest to bardzo trudny zakup, gdyż siodło musi pasować do danego konia i jak i do amazonki. Ja zanim trafiłam na w miarę swoje siodło musiałam nabyć jakieś 4 siodła... Do podstawowych chodów, czyli elementów L klasy w ujeżdżeniu może być każdy koń L-P klasy przyuczony do damskiego siodła. Schody zaczynają się wyżej (N, C i CC klasa). Ja mam w stajni konie L, P - klasy chodzące pod uczniami. Moje dwa konie C i CC klasy to już inna zabawa i te są zarezerwowane dla mnie:-). Kosztowne są wyjazdy na zawody (na MPA liczone w tysiącach złotych (treningi, transport, stroje, uczestnictwo)), ale jazda treningowa jest w cenach standardowych. A więc próbujcie Dziewczyny i Panie - to jest jak przeniesienie się do "innego świata". Zawsze sprawia olbrzymią przyjemność i satysfakcję.
Nie oszukujmy się, jeździectwo takie czy inne tanie nie jest. A ja doceniam inicjatywę ośrodka. To tak naprawdę inna odmiana tej samej miłości do koni. A przynajmniej jest urozmaicenie. Muszę spróbować tak sobie usiąść boczkiem.
Jestem pod wrażeniem tego, co robi ośrodek, tylko obawiam się, że Damskie Siodło to przyjemność dla wybranych osób - zamożnych. Właścicielka sama przyznaje, że tanio nie jest. I jeszcze zastanawiam się, czy długo się trzeba uczyć tej sztuki jeżdżenia z nogami po jednej stronie. I czy tak jest przyjemnie???
wbrew pozorom jazda w damskim nie jest taka trudna, to wielka frajda. Pierwszy raz jak na nim usiadłam jechałam przez pół ujeżdżalni stępem, później kłusem, a wracałam galopem. Adrenalinka mi strzeliła ale było fajnie
Bardzo ciekawy i fajny artykul o damskim siodle :) Ja kiedys na jakis zawodach tez widzialam damskie siodlo , ale niestety nie jezdzilam na nim :P kiedys chcialabym sprobowac pojezdzic w takim siodle . pozdrawiam
Jeździłam w damskim siodle. Odczucia dziwne, choć przyjemne. Pomoce, sposób trzymania wodzy lekko się różni - to wiadome, ale jazda sprawia dużą frajdę.