Reklama

Damy w siodle

galopuje.pl
15/03/2011 20:59
Jeśli patrząc na historię jeźdźectwa, to można dojść do wniosku że większość wspaniałych koni dosiadali wyłącznie mężczyźni.
Ale to nie jest prawda, przez wieki kobiety również zajmowały się końmi. Ale nie są tak znane, ponieważ nie wykazywały umiejętności na polu walki. Kobiety wspaniale sobie radziły z końmi, nawet mistrzowie jazdy konnej np. Peter Spohr, chwalili umiejętności kobiet w pracy z końmi. Opisał on, szalone, zepsute konie kawaleryjskie, które pod opieką kobiety stawały się spokojne i uległe.
Kiedyś w każdym społeczeństwie które były tradycyjnie zależne od koni, nie tylko chłopcy, ale i dziewczęta zajmowały się końmi. Ostatecznie też musiały wędrować razem z swoim plemieniem, a wtedy jedynym środkiem lokomocji był koń. Ale w przeciwieństwie od plemion nomadów, to niektóre społeczeństwa osiadłe niechętnie widziały kobiety w siodle.
A wiązała się z to że wtedy zbyt duża samodzielność u pań nie była pożądana, no a konie zwiększały możliwość przemieszczania się, przez co kobiety stawały się samodzielne, dla nich jazdę w męskim siodle uznano za tak jakby nienormalną. A jazda bokiem w długiej sukni, co na początku XX wieku było wręcz nie do pomyślenia. Jednak kobiety chciały dalej uprawiać jazdę konną, więc mogła jeździć w damskim siodle a bogi miała ułożone razem z jednej strony siodła. A mężczyzna który miał swój honor, aby towarzyszyć takiej damie w przejażdżce, mógł jechać tylko po drugiej stronie. Na pierwszy rzut oka wydaje się to dziwne, ale jak by nie patrzeć wtedy nawet nie umyślne dotknięcie nóg kobiety było by nieprzyzwoite.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama