Czy jazda konna jest dla wszystkich? Kto może jeździć, a na kogo należy uważać, powierzając mu konia?
Często słyszę wśród znajomych „jestem za stara/stary na wsiadanie na konia”. Co więcej te słowa nie są wypowiadane przez emerytów, ale przez czterdziesto – pięćdziesięciolatków, których dzieci stawiają pierwsze kroki w jeździectwie. Jazda konna to nie tylko sport dla wyczynowców i dzieci zamożnych osób, ale przede wszystkim pewien sposób spędzania czasu wśród zwierząt w otoczeniu natury.
Środowisko jeździeckie w Polsce jest bardzo zsocjalizowane. Osoby jeżdżące w jednym ośrodku, często zawiązują znajomości, które trwają latami. Zwykle nie lubimy jeździć samemu w teren albo nie mieć znajomych, którzy w razie potrzeby pomogą naszemu koniowi. Dzięki temu w niektórych klubach tworzy się świetna atmosfera dla której warto przyjechać nawet w zimowe wieczory.
Jeździectwo to także doskonały sport rodzinny. Znanym scenariuszem jest to jak najpierw rodzice zabierają dzieci do stajni, a później dzieci namawiają rodziców na jazdę i w ten sposób zaczyna jeździć cała rodzina. Rodzinny rajd czy teren nie tylko pozwalają na miłe spędzenie urlopu na łonie przyrody, ale także dają możliwość poprawienia relacji z najbliższymi członkami rodziny. Jeżeli już zdecydujemy się rozpocząć naszą przygodę z końmi nawet w wieku pięćdziesięciu czy sześćdziesięciu lat, to przede wszystkim należy zwrócić uwagę na doświadczenie instruktora i stopień ujeżdżenia koni. Jeżeli czujemy, że nasze ciało nie jest już w szczytowej formie rozciągnięcia i elastyczności, to lepiej nie ryzykować i zminimalizować szanse upadku i kontuzji.
Ustaliliśmy już, że jazda konna jest to sport rodzinny. Dla kogo zatem jeździectwo nie jest zalecane? Zdecydowanie odradzałbym uprawianie jeździectwa dzieciom poniżej 6go roku życia. Pisząc „uprawianie” nie mam na myśli sporadycznej jazdy raz na jakiś czas, ale regularną jazdę kilka razy w tygodniu. Poniżej tego wieku kręgosłup dziecka nie jest przystosowany do znoszenia obciążeń wywołanych przez jazdę w siodle.
Drugą grupą, która nie powinna śpieszyć się z wsiadaniem na konia są osoby otyłe. Musimy pamiętać, że koń to nie rower i posiada pewną wytrzymałość fizyczną. Jazdę konną zdecydowanie odradzam osobom powyżej 100kg, ze względu na dobro konia oraz częsty brak koordynacji ruchowej, który wiąże się z gorszą równowagą i większym ryzykiem kontuzji.
Jeździectwo jest fantastyczną formą spędzania wolnego czasu. Musimy jasno oddzielić sport i trening koni, który jest znacznie bardziej kontuzjogenny, od rekreacji, która jest spokojniejsza i mniej ryzykowna.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze