Reklama

Dzierżawa konia – ile warta i czy warto?

galopuje.pl
09/10/2009 11:33
Dzierżawa konia - Jest taki moment w przygodzie z koniem i konną jazdą, i ma to miejsce raczej w jej początkach, kiedy dojrzewamy do posiadania stałego kontaktu z jednym, wybranym zwierzęciem. I wtedy zastanawiamy się – kupić czy wydzierżawić konia? No właśnie, co zrobić? Czy dzierżawa konia ma sens?

Wielu koniarzy doświadczyło dzierżawy i wielu docenia do dziś tę możliwość. Sądząc po liczbie ofert – zainteresowanych jest wielu. Patrząc z punktu widzenia właściciela konia i samego konia: dzierżawa ma sens, jeśli prowadzi do stałego kontaktu z kochającym go opiekunem, zapewnia zwierzęciu ruch, opiekę medyczną, a wreszcie zwyczajne utrzymanie. Wielu właścicieli koni decyduje się na wydzierżawienie swoich pupili właśnie ze względu na potrzeby koni, własne ograniczone możliwości finansowe i czasowe, a mniej z chęci zysku.

Ale nas bardziej interesuje tutaj punkt widzenia dzierżawiących, chociaż szlachetne pobudki właścicieli mają istotne znaczenie dla poparcia całego zjawiska.
A zatem, czy warto wydzierżawić konia, czy raczej większy sens ma jego kupno? Chyba każdy zgodzi się, że to zależy od tego, na ile dojrzeliśmy do opieki nad koniem. Również dzierżawa konia, podobnie jak posiadanie, poza przyjemnością obcowania ze zwierzęciem i samą jazdą, zakłada dbanie o jego kondycję, zdrowie i higienę. Ale w przypadku dzierżawy funkcje te dzielimy z właścicielem, może więc to dobry sposób na sprawdzenie naszej dojrzałości do wzięcia pełnej odpowiedzialności za zwierzę. Widząc, jak sobie radzimy, z czasem łatwiej nam będzie podjąć decyzję o kupnie.

Za dzierżawą przemawia też sytuacja, gdy tylko w danym okresie chcemy mieć intensywniejszy kontakt z koniem, bo na przykład są wakacje i mamy więcej czasu na jazdę. Wówczas kupno konia byłoby nieprzemyślane, dzierżawa zaś wydaje się uzasadniona. Choć zawsze warto rozważyć, czy – choćby ze względu na koszty – nie lepiej wykupić karnetu. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie, czy bardziej zależy nam na samej jeździe, czy na letniej przyjaźni z jednym koniem, połączonej z opieką nad nim.

Przed podjęciem decyzji o dzierżawie należy też szczegółowo przeanalizować, czy nas na nią stać. A koszty mogą być naprawdę różne. Od 200 do 600 złotych za samą dzierżawę (powiedzmy, średnio w Polsce ok. 400 zł). Ta dolna granica dotyczy właścicieli, którzy nie zarabiają na koniach, lecz po prostu dzielą koszty ich utrzymania, przede wszystkim pensjonatu (możemy znaleźć wiele stadnin dających nam stały dostęp do konia za pokrycie kosztów pensjonatu – ok. 250 zł).

Koszt dzierzawa konia , czy pensjonatu to nie wszystko, co może spaść na dzierżawcę. Przed podpisaniem umowy warto uzgodnić szczegóły: np. kto pokrywa koszty szczepień (30 zł), weterynarza w razie wypadku, kowala (ok. 50 zł za kucie), preparatów na gzy (ok. 60 zł) czy oleju do kopyt (ok. 30 zł). Trzeba też dogadać się co do sprzętu – czy korzystamy z własnego, czy dzierżawionego wraz z koniem. Często w Polsce spotykamy dość sensowne rozwiązanie – gdy koszty te dzielone są po połowie między właścicielem a dzierżawcą. Jest to uzasadnione zwłaszcza w przypadkach, gdy właściciel wydzierżawia konia w zamian za pokrycie kosztów pensjonatu (zdarza się nawet, że i koszty pensjonatu są dzielone).
Reasumując, przeanalizujmy własny budżet, odpowiedzmy sobie na pytanie, ile możemy wydać miesięcznie na tę przyjemność, a następnie gruntownie przejrzyjmy oferty.

Poza finansami, warto też uzgodnić szczegóły dotyczące warunków dostępu do konia. Bo zdarzają się właściciele gotowi nawet na stałe przekazać konia do stajni gdzieś bliżej miejsca pobytu dzierżawcy – dla jego wygody, ale są też tacy, którzy udostępniają zwierzę wyłącznie w określonych dniach i godzinach. Oczywiście stały dostęp do konia wiąże się zazwyczaj z pełną opieką nad nim, czasowy zazwyczaj zwalnia nas, przynajmniej częściowo, z tej odpowiedzialności.

Jeśli nie stać na dzierżawę, a bardzo byśmy chcieli, można rozważyć współdzierżawienie konia ze znajomym. Dość często obserwuje się takie rozwiązania, kontakt z dwoma kochającymi jeźdźcami na pewno nie zaszkodzi zwierzęciu. Dzierżawa konia

Na koniec musimy wspomnieć o bardzo istotnej sprawie. Gdy już rozważymy wszystkie za i przeciw, stwierdzimy, że chcemy dzierżawy, że stać nas na nią, wybierzemy świetną ofertę i znakomitego konia, musimy odpowiedzieć sobie na jeszcze jedno pytanie: czy z czasem będziemy potrafili rozstać się ze zwierzęciem? Koniarze doskonale wiedzą, jak silnie można przywiązać się do zwierzęcia, a niewielu właścicieli jest skłonnych ostatecznie takiemu zakochanemu jeźdźcy konia sprzedać, choć zdarza się i tak… Takie są dylematy, bo dzierżawa konia, to niełatwy temat Dzierżawy konia.

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Zaleta 2012-07-26 22:34:56

    Mam Pytanie. A gdy pod moją opieką koniowi się coś stanie ? Złamie nogę , lub stanie się coś gorsze gdzie będzie trzeba konia uśpić? To co w tedy ? Będę musiała zapłacić nie wiarygodnie wysoką sumę aby pokryć koszty leczenia lub aby kupić drugiego , sprawnego fizycznie konia ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama