Dzika róża zawiera dużą ilość witaminy C, tak więc jest wspaniałym środkiem na przeziębienie. Ale nie tylko. Dodatkowo:
- ma działanie słabo rozkurczające - łagodnie moczopędne - pomaga w chorobach przewodu pokarmowego i biegunkach - działa wzmacniająco w stanach osłabienia i przy stresie - mogą ją stosować także kobiety w ciąży, więc i klaczom można ją podawać bez strachu, także w okresie karmienia.
Stosowanie dzikiej róży to ok.20g dla "dużego"konia,czyli na wagę ok.500kg. Osobiście zawsze zaparzam suszone owoce jak herbatkę i podaję z kolacją.
Suszenie dzikiej róży wymaga trochę czasu, nie wspominając o jej zbieraniu, przy którym są „pot i łzy”, bo krzew ma ostre, zadziorne kolce. Zbiera się tylko twarde zdrowe owoce, mogą być nawet lekko zielone lub całkiem dojrzałe. Ja suszyłam ją w piekarniku, najpierw w 90 stopniach, potem w trochę mniejszej temperaturze. Trwa to kilka godzin, czasami trzeba dosuszać ją jeszcze następnego dnia.
Owoce dzikiej róży możecie też dodawać do swojej herbaty :-)
Komentarze