Wygladaja jak zjawy ; wszystkie biale poruszajacesie niemal bezglosnie po moczarach we mgle wczesnego poranka . Tylko od czasu do czasu zdarza ich obecnosc pojedynccze rzenie lub plusk,gdy przechodza przez plytka wode .Oto dzikie konie z Camargue olbrzymich bagnisk w delcie Rodanu na poludniu Francji.Niewiele tam moga znalezsc pozywienia wszystko co tam rosnie to skarlowaciala trawa i trzciny a mistral - zimny silny wiatr polnocny wyje i zawodzi nad delta
Zimy w tym regionie sa surowe ale te odporne stworzenia -znane jako " bialekonie morza " Czujasie tam dobrze i rozmnazaja .Ich zrebieta rodza sie kare skarogniadelub ciemnosiwe,lecz z wiekiem jasnieja Im starszy kon tym asniejsza masc
Ich gesta biala zimowa siersc daje doskonala ochroneprzed lodowatymi temperaturami, jakie trzeba znosic w regionie Camargue
- chyba ze zdarzy im sie zamoczyc w glebokim sniegu i szybko wyziebia Na szczescie cos takiego rzadko sie przytrafia. ; )
To koniec o dzikich koniach ; ) Zapraszam do dalszych moich watkow ; D
Komentarze