Reklama

Filozofia końskich imion

galopuje.pl
05/05/2015 22:24

Nazywanie zwierząt imieniem, które nam odpowiada to przywilej, ale w przypadku koni rodowodowych fantazję właściciela ograniczają ścisłe zasady, różniące się w przypadku konkretnych ras oraz krajów. Imię konia niesie za sobą konkretne informacje, które pomagają w jego identyfikacji podobnie, jak ludzkie imiona i nazwiska. 


Reguły nadawania imion z jednej strony wynikają z tradycji i ułatwiają identyfikacje rodów, z których wywodzą się zwierzęta, z drugiej natomiast służą względom czysto praktycznym. Konie czystej krwi występując w rozmaitych zawodach i wyścigach, więc ich imiona powinny być oryginalne i w miarę możliwości niepowtarzalne, a przy okazji nie sprawiające trudności w wypowiadaniu ich przez spikera. 

Reklama


Jedną z kluczowych zasad jest wspomniana niepowtarzalność imion. Jeśli okaże się, że imię, które wybraliśmy posiada koń już zarejestrowany, ze wszelkim prawdopodobieństwem zostanie ono zmienione. Oczywiście, ilość imion jest skończona, dlatego część z nich „wraca” na rynek po śmierci danego konia lub po upływie określonego czasu. Przykładowo, w przypadku koni arabskich raz nadane imię nie może powtórzyć się przez około 20 lat. Inne reguły obowiązujące w USA mówią o odmiennych zasadach nadawania imion klaczom i ogierom. W przypadku klaczy jej imienia można używać po 10 latach od jej śmierci, po 10 latach od krycia lub wydania na świat jej potomka lub po ukończeniu przez nią 30 roku życia. W przypadku ogierów czas wydłuża się odpowiednio do 15 i 35 lat. Konie-czempioni zachowują swoje imiona na dobre, w związku z czym żadne inne zwierzę nie może go przejąć. 

Reklama


W Polsce najpopularniejsze zasady nazewnictwa nakazują, żeby imię źrebaka zaczynało się od pierwszej litery imienia jego matki, co ma znaczenie przy rejestracji danego zwierzęcia. Litery i sposób konstruowania imion mogą pomóc w identyfikacji danego rodu. 


Imiona koni fryzyjskich rządzą się jeszcze innymi prawami – muszą zaczynać się na litery określone w danym roku, przy czym imiona klaczy nie mogą się powtarzać. Żeby ułatwić zadanie hodowcom, zakres liter odpowiada tym widocznym na telefonicznej klawiaturze. Tę zasadę stosuje się od 1989 roku i zgodnie z nią w roku 2015 wypadają litery z klawisza nr 9, czyli WXYZ, a w 2016 obowiązywać będą litery ABC, itd. 

Reklama


Niezależnie od wspomnianych zasad przyjmuje się, że imię konia nie powinno mieć więcej niż 18 znaków, a w niektórych przypadkach nie może przekraczać 7 sylab (również ze względów praktycznych). Przepisy rzadko odnoszą się do treści samych imion, ale gdy tak się dzieje, reguły mówią, że nie powinny być podtekstowe, wulgarne lub otwarcie obrażające ze względu na religię, narodowość lub pochodzenie etniczne. W USA i Wielkiej Brytanii można nazwać konia imieniem i nazwiskiem danej osoby, pod warunkiem uzyskania jej pisemnej zgody, więc siłą rzeczy zmarli celebryci czy członkowie rodziny nie wchodzą w grę. 

Reklama


Poza tym imię nie musi w żadnym stopniu przypominać żadnego znanego nam bliżej – w tym względzie wyobraźnia hodowców nie zna końca. Przykłady z polskiego podwórka to między innymi Pentoda, Ramira Rose, Palestyna, Camira of Justice czy Emigrantka, a np. w USA zdarzały się konie o imionach Ohnoitsmymotherinlaw (czyli: o nie, to moja teściowa), Doremifasolatido czy Arrrrrrrr. Jak widać, nawet stosunkowo sztywne reguły nie oznaczają, że nie można puścić wodzy fantazji. 


Autor: Katarzyna Szulik, agencja content marketing Artivia.pl

Reklama

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama