Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
To prawda, również mamy gniotownik i osobiście sprawdziłam że chętniej nasze zwierzęta sięgają po gniecione ziarno niż po zmielone. Jest jeszcze coś, w czasie zmielania zboża na śrutowniku białko zawarte w zbożu przegrzewa się przez co traci swoją wartość a i sam zapach nie jest zachęcający (coś w rodzaju przypalonego oleju spalinowego) który po jakimś czasie się ulatnia, ale reakcja zwierząt na oba typy przerobionego ziarna mówi sama za siebie. No i jeszcze coś, nasz weterynarz zawsze poleca gniecione ziarno, a to ponieważ pasza sypka i kurząca się ujemnie wpływa na płuca naszych ulubieńców i moze spowodować jakąś chorobę, dychawicę chyba. Niestety nie znam się na tym, ale gniecione popieram :) Bardzo dobry artykuł. Pozdrawiam :D
To prawda, również mamy gniotownik i osobiście sprawdziłam że chętniej nasze zwierzęta sięgają po gniecione ziarno niż po zmielone. Jest jeszcze coś, w czasie zmielania zboża na śrutowniku białko zawarte w zbożu przegrzewa się przez co traci swoją wartość a i sam zapach nie jest zachęcający (coś w rodzaju przypalonego oleju spalinowego) który po jakimś czasie się ulatnia, ale reakcja zwierząt na oba typy przerobionego ziarna mówi sama za siebie. No i jeszcze coś, nasz weterynarz zawsze poleca gniecione ziarno, a to ponieważ pasza sypka i kurząca się ujemnie wpływa na płuca naszych ulubieńców i moze spowodować jakąś chorobę, dychawicę chyba. Niestety nie znam się na tym, ale gniecione popieram :) Bardzo dobry artykuł. Pozdrawiam :D