Go For Wand ( 1987 - 1990 ) była gniadą klaczą pełnej krwi angielskiej - czempionką USA w wieku 2 i 3 lat. Niezwykle utalentowana, z wspaniałym usposobieniem, walcząca zawsze do końca Go For Wand wygrała w 1989 Breeders" Cup Juvenile Fillies, w 1990 roku była druga w Kentucky Oaks, wygrała Ashland, Alabama, Beldame. Mother Goose, Test & Maskette Stakes. Kiedy jej dżokej, Randy Romero pierwszyraz jej dosiadł powiedział : " To jest mój koń na Breeders" Cup ! " W swoim ostatnim wyścigu Breeders" Cup Ladies Classic ( zwany również Breeders" Cup Distaff ) klacz pokazała klasę. Od początku biegła łeb w łeb Bayaoką. Jednak 300 metrów przed celownikiem potknęła się, upadła. Poważnie złamała przednią prawą nogę. Romero przeleciał przez szyję Go For Wand i niemal spotkał się z kopytami Bayaoki. Mimo kontuzji Go For Wand podniosła się i galopowała dalej, na 3 nogach, aby ukończyć wyścig, a złamana kończyna ledwo się trzymała. Kiedy w końcu się przewróciła natychmiast zajęli się nią weterynarze, obsługa toru i właściciel, który tak to relacjonował " Jej noga była kompletnie zerwana. Nie można było nic zrobić, tylko podać jej bezbolesny, śmiertelny zastrzyk " . Pytany o swoją klacz teraz, mówi " Kiedy kładę się spać, widzę jak leży i patzry mi prosto w oczy. Zmarła w moich ramionach " . 27 października Belmont Park zalało morze łez 51236 widzów zanjdujących się na torze. Przypomnijmy sobie o Go For Wand 27 pażdziernika 2010 roku, gdyż mija 20 rocznica odkąd tej wspaniałej klaczy nie ma już z nami. Zapalcie dla niej i wszystkich innych bohaterów torów świeczkę na swoich blogach.
Komentarze