Coraz bliżej nam do (upragnionej przez niektórych) zimy, co wiąże się z pytaniem - golić konia czy nie? Jak wiadomo, konie podczas swojej wieloletniej ewolucji przystosowały się do różnych warunków klimatycznych. Sierść, która pokrywa ich ciało na ten okres idealnie zachowuje ciepło i chroni przed wilgocią. Są jednak tego minusy! Podczas treningów czy zawodów (lub cieplejszych dni), koń szybko się przegrzewa. Doprowadza to do pewnego dyskomfortu u konia jak i jeźdźca. Skóra konia jest wtedy również narażona na różnego rodzaju pasożyty. Golenie koni jest rzeczą wartą rozważenia, więc niewskazane jest podejmowanie pochopnych decyzji. Konia ogolić należy, jeżeli mamy ku temu powody. Trzeba mieć na uwadze to, że taki koń wymaga więcej czasu przeznaczonego na opiekę oraz koszty jego utrzymania wzrosną, bowiem zapotrzebowanie na siano, owies, ściółkę jest większa, a do tego konieczne jest derkowanie ze względu na utrzymanie ciepła jego ciała i komfortu. Ostrzyżenie zależy też od indywidualnych potrzeb zwierzęcia i rodzaju wykonywanej pracy (skoki, ujeżdżenie itd.). Przy niedbałym goleniu możliwe jest też podrażnienie skóry, które trzeba później smarować maśćmi w celu jej regeneracji (kolejne koszta). Trzeba mieć na uwadze również, że koń może nie podejść do urządzenia z zadowoleniem. Większość z nich boi się golarki już po pierwszych minutach jej działania. Jeżeli podejmiemy decyzję ogolenia konia musimy go odpowiednio do tego przygotować. Gdy koń ma danego nadmiar energii lub źle się czuje warto poczekać. Powinno się upewnić, że koń przed goleniem jest czysty. Przy młodych koniach i koniach golonych raz pierwszy trzeba być nadzwyczaj ostrożnym i delikatnym. Każdy zły ruch może spowodować jego spłoszenie i trwały ślad. Ostrza golarki mogą się rozgrzewać, więc nagła zmiana temperatury może źle wpłynąć na nastrój konia, może go zdenerwować, bądź wystraszyć. Najlepiej posiadać własną golarkę, ponieważ pożyczanie od innych może rozprzestrzeniać choroby skóry.
Komentarze