Reklama

Historia ojca koni - Felarofa

09/10/2011 12:56
Ojcem Eorla był Leod, który zasłynął jako ujeżdżacz dzikich koni, bardzo podówczas licznych w jego krainie. Złapał kiedyś białego źrebaka, z którego wyrósł ogier silny, piękny i dumny, którego nikt nie odważył się dosiąść z wyjątkiem Leoda, rumak jednak poniósł i zrzucił jeźdźca, ten zaś zmarł z przetrąconym krzyżem. Leod miał wtedy zaledwie czterdzieści dwa lata, a osierocił syna szesnastoletniego.
Eorl przysiągł, że pomści ojca, i długo polował na narowistego konia, aż wreszcie go zobaczył, gdy jednak towarzysze sądzili, iż poczeka, aż zwierzę znajdzie się w zasięgu strzały i je zabije, Eorl powstał i zawołał głośno:,,Pójdź tu, Zabójco, abym cię nowym obdarzył imieniem!"" A ku zdziwieniu wszystkich spojrzał na Eorla i podbiegł i stanął, syn zaś Leoda rzekł:,,Odtąd nazywać się będziesz Felarof. Ukochałeś wolność i mogę to pojąc, teraz jednak musisz odkupić swoją winę i wolność swą podporządkować mym rozkazom aż do końca życia"" I dosiadł Eorl Felarofa i ten się ukorzył, a jeździec kierował nim bez uzdy i wodzy, i tak już zostało. Koń rozumiał wszystko, co się do niego mówiło, ale dosiadać się pozwalał tylko Eorlowi. To na Felarofie wjechał Eorl na Pola Celebrantu, koń ten bowiem żył tak długo jak ludzie i tak samo było z jego potomkami. Nazywano je mearas; wierzchowce godziły się nosić tylko króla Marchii i jego synów, co zmieniło się dopiero przy Szarogrzywym. Powiada się, że to Bema (którego Eldarowie zwą Orome) przywiódł ich przodków do Śródziemia z Zachodu za Morzem. Eorl Młody poległ w bitwie na Płaskowyżu, a pochowano go w pierwszym kurhanie, gdzie spoczął także Felarof. [...]

Fragment z książki ,, Władca Pierścieni: Powrót króla""
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama