Tor Wyścigów Konnych na Służewcu to jedno z najbardziej znanych miejsc na mapie jeździectwa w Polsce. Jego historia sięga lat 20. poprzedniego wieku. Czemu akurat na Służewcu powstał tor wyścigów? Jak wyglądała inwestycja będąca dość sporym wyzwaniem jak na tamte czasy? Kto ze znanych osobistości odwiedzał często tor? Warto zapoznać się z historią tego niezwykłego toru wyścigów konnych.
Zanim o samym torze, to kilka słów o wyścigach konnych. To najstarsza forma jeździectwa, przynajmniej według encyklopedii PWN. Oznacza to, że uprawiano wyścigi już od momentu, kiedy w ogóle nauczono się jeździ
na koniu. Kiedyś jednak była to forma polowania czy walki, nie zaś aktywności typowo sportowej, jak dziś. Wyścigi konne to obecnie przynoszący gigantyczne dochody sport. Na świecie i w Polsce miliony osób obstawiają swojego szczęśliwego konia i liczą na łut szczęścia. W sezonie wyścigowym znani bukmacherzy oferują różne promocje i nie jest trudno znaleźć bonus Totalbet w internecie, a także inne oferty. W ten sposób każdy może spróbować szczęścia, podobnie jak członkowie rodziny królewskiej. Wiedziałeś, że chociażby królowa Wielkiej Brytanii Elżbieta II jest wielką fanką wyścigów? W ubiegłym roku 93-letnia królowa poprowadziła królewską procesję Royal Ascot 2019. Uczestniczyła każdego dnia w każdym spotkaniu przez ostatnie 64 lata!
W Polsce pierwszą ważną datą w historii wyścigów konnych był rok 1777. Odbył się wtedy pierwszy udokumentowany wyścig konny – na drodze z Woli do Ujazdowa ścigała się klacz Kazimierza Rzewuskiego z koniem posła angielskiego, sir Charlesa Whitwortha. Polski koń wygrał.
Na poważne stowarzyszenie sportowe związane z wyścigami trzeba było jednak czekać ponad sto lat. W 1841 założono Towarzystwo Wyścigów Konnych i Wystawy Zwierząt Gospodarskich w Królestwie Polskim. Celem tej instytucji było organizowanie wyścigów. Już w czerwcu 1841 odbyły się pierwsze zawody na Polach Mokotowskich, gdzie tor miał około kilometra. Warszawa złapała bakcyla i całe rzesze mieszkańców udawały się na wyścigi.
Jednak wybuch Powstania Styczniowego spowodował przerwę w zawodach w latach 1863-1864. Później także represje na terenie Królestwa Polskiego zniechęcały mieszkańców do kibicowania koniom w wyścigach. Jednak mimo tego wyścigi nie popadły w zapomnienie, a wręcz przeciwnie – znów stały się bardzo popularne, kiedy w 1880 wprowadzono totalizator i zaczęto fundować wysokie nagrody dla zwycięzców. Nadeszła I wojna światowa, a wraz z nią kryzys w wyścigach konnych i hodowli. Na szczęście dużo polskich koni wartościowych w wyścigach przetrwało konflikt w Odessie i wróciło na tory w 1919 roku.
Przez całe dwudziestolecie międzywojenne wyścigi odbywały się na Polach Mokotowskich, ale już w latach 20. zaczęto myśleć o nowej inwestycji. Pola nie spełniały się najlepiej jako miejsce rozgrywek. Szukano zatem nowego terenu pod tor. W 1926 roku Towarzystwo Zachęty do Hodowli Koni w Polsce kupiło 150 hektarów ziemi na Służewcu, celem budowy tam nowoczesnego toru wyścigów konnych. Warszawę rozpaliła ta wiadomość, a prasa niemal codziennie donosiła o postępach prac.
Na ówczesne czasy budowa toru na Służewcu była inwestycją przeprowadzoną z rozmachem i dużą dozą innowacyjności. Parking dla gości miał pomieścić 2 tysiące samochodów, podczas gdy na rok 1939 zarejestrowanych było w Warszawie raptem 10 tysięcy pojazdów. Tor mógł pomieścić do 30 tysięcy osób. Zaplanowano szybką kolej elektryczną dowożącą widzów na trybunę główną.
Wreszcie budowę ukończono i 3 czerwca 1939 roku na torze wyścigów konnych w Służewcu w górę poszła bomba i odbyła się pierwsza gonitwa. Wygrał ją ogier Felsztyn z jeźdźcem Stefanem Michalczykiem. Nowoczesny, piękny i pojemny obiekt nie miał jednak szczęścia, bo został otwarty niemalże w przeddzień wybuchu II wojny światowej. Ostatnia gonitwa przed wojną odbyła się 31 sierpnia 1939 roku. Wyścigi w Polsce były wtedy tak popularne, że na hipodromie biegało ponad tysiąc koni. Czasy wojenne ukróciły wyścigi, ale sam tor pozostał czynny, tylko pełnił inną funkcję. Niemcy urządzili tam siedzibę oddziałów SS. Dzięki temu tor przetrwał prawie bez szwanku wojnę. Pierwsze wyścigi po wojnie rozegrano w 1946 roku.
Na torze w Służewcu wśród kibiców wyścigów często można było spotkać znamienitych gości m.in.:
Legendarnego sprawozdawcę sportowego Jana Ciszewskiego
Aktorów Romana Wilhelmiego, Jana Englerta, Wojciecha Zagórskiego, Daniela Olbrychskiego
Piłkarza, trenera, działacza sportowego Zbigniewa Bońka oraz trenera Jerzego Engela
Piosenkarkę Marylę Rodowicz
Pisarkę Joannę Chmielewską.
Tor był także miejscem licznych koncertów, m.in. U2, Stinga, The Rolling Stones.
Autor AnaL
Foto: Spitfire303
Systemy rakietowe HIMARS to jeden z kluczowych elementów nowoczesnej armii USA. W artykule umieszczonym na posty.pl poznajemy, jak te zaawansowane technologicznie wyrzutnie rakietowe wpływają na współczesne pole walki. Zanurz się w świat nowoczesnej technologii wojskowej i odkryj, dlaczego HIMARS-y są tak ważne dla amerykańskiej armii.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze