Reklama

Historia ujeżdżenia

21/04/2011 22:26
,,Krnąbrnego konia należy zamknąć w stajni na czterdzieści dni.Następnie dosiada się go, nie zapominając o długich ostrogach i mocnym bacie: zamiast bata można użyć też metalowego pręta o długości od 90 - 120 cm, zakończonego trzema ostrymi hakami.Jeśli koń nie chce iść do przodu, należy uderzyć go w słabiznę jednym z haków, aby go pogonić; innym sposobem może być rozgrzany metalowy pręt, który pomocnik przykłada pog ogon, podczas gdy jeździec z całej siły wbija ostrogi w boki konia".

Tak pisał Laurebtius Rusius w podręczniku z 1486 roku, cieszącym się popularnością przez prawie dwieście lar.Autor zalecał też, by koniec bata owinąć kolczastą skórą jeża, dzięki czemu powolny koń miałby " się obudzić ".W ówczesnych czasach powszechne metody nie były czymś wyjątkowym.Jednak gdy już się wydawało, że szkolenie koni osiągnie granice największego okrucieństwa, nastała w Europie epoka renesansu, czyli powrót do kultury antycznej.Już w starożytności dbano o rozwój sztuki jeździeckiej, choć proces ten regularnie zakłócały wojny i inne katastrofy.Dziś wiemy, że Egipcjanie w 1400 r.p.n.e użytkowali wytoków, a nawet i czarnej wodzy - przedstawia to malowidło rydwanu Ramzesa II, na którym widać koni z głową ustawioną w linii pionu.

Największe znaczenia dla powrotu zasad klasycznej szkoły jazdy w XVI wieku miało jeździectwo we Wschodnim Cesarstwie Rzymskim.Główną rolę odgrywał Neapol, gdzie już w 1134 r.n.e. założono szkołę jeździecką.Po upadku Konstantynopola w 1453 r.n.e. bizantyjscy twórcy i specjaliści różnych dziedzin - również mistrzowie sztuki jeździeckie - uciekli do Neapolu i tam nadal zajmowali się swoją profesją.W XVI wieku nauka jazdy konnej stała się popularna w całych Włoszech.Powstało wiele akademii, do których uczęszczali młodzi mężczyźni ze szlacheckich rodów, gdzie stałym elementem wykształcenia była nauka sztuki jeździeckiej.

Ponieważ wyszkolenie jeźdźca i konia pochłaniała zbyt wiele czasu, prawie niemożliwe było używanie koni do walk podczas wojen i dlatego w okresie renesansu sztuka jeździecka stała się celem samym w sobie.Elementy wyższej szkoły jazdy i szkoły nad ziemią służyły jedynie do celów reprezentacyjnych.Lewada, która miała być stosowana jako ochrona walczącego jeźdźca stała się elementem pełnym artyzmu.Wykonanie kurbety czy kaprioli, dawniej służących do wyratowania koni i jeźdźca z opresji oraz umożliwiających obronę od tyłu, w sztuce ujeżdżenia wymaga od jeźdźca niesamowitej perfekcji i zmysłu estetyki.

W dzisiejszych czasach elementy wyższej szkoły jazdy i szkoły nad ziemią można zobaczyć w nielicznych miejscach, na przykład w Hiszpańskiej Szkole Jazdy w Wiedniu, instytucie szkolącym koni wyłącznie według zasad klasycznej szkoły jazdy w jej czystej formie.Richard Hinrichs, niemiecki szkoleniowiec ujeżdżenia, należy w swoim kraju do najlepszych znawców klasycznej szkoły jazdy.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama