Koń ma największe oczy ze wszystkich ssaków lądowych. Wzrok dla tego rodzaju zwierząt jest jednym z kluczowych zmysłów, szczególnie jeśli mowa o osobnikach żyjących na wolności. Sama budowa narządów odpowiedzialnych za widzenie oraz ich rozmieszczenie ma kolosalne znaczenie dla codziennego funkcjonowania konia oraz ukształtowania się jego zachowań czy przyzwyczajeń. Końskie oczy nie tylko różnią się od ludzkich rozmiarem, ale też fizjologią oraz sposobem „działania”. Zwierzęta te mają bowiem zupełnie różne od naszych kąty widzenia i w odmienny sposób rozpoznają kolory.
Końskie oko, a dokładnie rzecz ujmując gałka oczna, zbudowana jest z trzech błon: zewnętrznej, środkowej oraz wewnętrznej. Pierwsza z nich zawiera rogówkę, czyli przezroczystą część narządu, przez którą widać tęczówkę oraz źrenicę. Jest ona unaczyniona, a jej zadanie polega na skupianiu promieni słonecznych. Ponadto stanowi ochronę dla wewnętrznych części gałki ocznej, pełni funkcję przedłużenia twardówki (zewnętrznej włóknistej warstwy) i zapewnia tzw. ciągłość strukturalną.
Błona środkowa (nazywana też naczyniową) zawiera tęczówkę, na jaką składają się więzadła przytrzymujące soczewkę, która z kolei ma za zadanie skupić światło na siatkówce. Ta ostatnia stanowi zresztą trzecią błonę gałki ocznej konia. Zawiera ona receptory wzrokowe bezpośrednio odpowiedzialne za zdolność widzenia.
Oczy konia mają kształt owalny, nieco spłaszczony. Górna powieka w mniejszym stopniu niż u ludzi osłania gałkę. To sprawia, że zwierzę może to może otworzyć oczy o wiele szerzej.
Koń ma oczy usytuowane po obu stronach głowy. Dzięki temu widzi niemal wszystko po swoich bokach. Kąt widzenia wynosi około 132 stopnie. Co jednak istotne – obraz jest płaski i nieostry. Wszystko przez to, że w tych obszarach konie widzą jednoocznie. Obojgiem oczu zwierzęta te widzą jedynie z przodu, poniżej nosa i nie bezpośrednio na wprost. Tam też postrzegają obiekty w trójwymiarze. Tzw. martwe pola występują dokładnie z tyłu oraz tuż przed samym zwierzęciem. Koń nie zobaczy zatem kogoś, kto stanie tuż przy jego pysku. Martwe pole znajduje się od szerokości rozstawu oczu do około 130 cm na ziemi. Jeśli zatem zwierzę chce zobaczyć dokładnie, co znajduje się na ziemi tuż pod nim, musi opuścić szyję oraz głowę.
Takie usytuowanie oczu nie jest dziełem przypadku. Narząd wzroku pełni bowiem rolę „czujnika alarmowego”, który przesyła do mózgu informacje o zbliżającym się zagrożeniu. W standardowych warunkach, gdy koń np. się pasie, widzi on świat jednoocznie. Do patrzenia panoramicznego, musi podnieść głowę i skierować ją tam, gdzie dostrzeże coś niepokojącego. Duże oczy są w stanie wykryć najmniejszy ruch czy obiekt. Właśnie dlatego często można zauważyć, że konie są niespokojne podczas wietrznych dni, gdyż poruszające wszystkim dookoła ruchy powietrza absorbują uwagę wierzchowców. Konie widzą ruch w sposób ostry. Dużo gorzej przychodzi im rozpoznanie obiektów poruszających się powoli. Ponadto są klasycznymi dalekowidzami. Badania dowiodły, że końskie oko powiększa rejestrowane obrazy o pięćdziesiąt procent w porównaniu do ludzkiej percepcji. To tłumaczy, dlaczego niektóre, niepozorne dla nas przedmioty, wywołują u tych zwierząt panikę.
Sam kierunek, z którego koń dostrzega przedmiot czy obiekt, ma niebagatelne znaczenie. Coś, co pojawi się z poziomu ziemi po skosie od tylu, najpewniej wywoła reakcję w postaci ucieczki. Co ciekawe – końskie oko, choć ma problem z natychmiastowym odczytaniem tego, co znajduje się bezpośrednio pod nim, zostało wyposażone w specjalną strukturę do odbioru samego bodźca. Mowa tu o tapetum lucidum, czyli tzw. błonie odblaskowej. Odbija ona silne światło pochodzące właśnie z obszaru podłoża i zwiększa u zwierzęcia wrażliwość na nie.
Nie. Usytuowanie gałek ocznych nie pozwala zwierzęciu dostrzec znajdującego się na nim jeźdźca. Ten znajduje się bowiem w martwym polu. Warto w tym miejscu wspomnieć, że konie nie powinny być w żaden sposób karane za kopnięcie kogoś, kto zajdzie zwierzę od tyłu. Nie widzą one bowiem, co znajduje się w tym obszarze, a agresywna w ocenie ludzi reakcja jest po prostu mechanizmem obronnym. To osoby przebywające w towarzystwie konia powinny pamiętać, by podchodzić do niego z obszarów znajdujących się w jego polu widzenia.
Tak, choć kwestia widzenia kolorów przez te zwierzęta od lat budzi niemałe kontrowersje. Ostatnie badania dowodzą, że konie postrzegają świat jako mniej barwny w porównaniu do tego, jak rzeczywistość odbierają ludzie. Końskie oko dobrze wychwytuje kolory żółty oraz jasno niebieski. Ponadto dobrze radzą sobie z rozpoznaniem barwy zielonej. Gorzej wygląda to w przypadku obiektów czerwonych czy ciemnoniebieskich. Ich faktyczna barwa jest prawdopodobnie nierozpoznawalna. Ogólnie konie należą do grupy zwierząt widzących dwuchromatycznie. Ich oczy (a dokładnie siatkówki) posiadają tylko dwa rodzaje czopków, czyli fotoreceptorów umożliwiających widzenie barw przy dobrym oświetleniu.
Konie widzą po zmroku lepiej niż ludzie. Wspomniana błona odblaskowa sprawia, że zwierzęta te całkiem dobrze odczytują słabe światło nocne. Ta funkcja była bardzo istotne szczególnie dla osobników żyjących na wolności. Lepsze widzenie w ciemnościach pozwalało uchronić się przed drapieżnikami.
Wsparcie merytoryczne: https://eyevet.pl/
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze