Reklama

Hubertus 2010 - Barchów

Dzisiaj w Barchowie, koło Łochowa, odbył się Hubertus. Razem z moją koleżanką już wczoraj zaprowadziłyśmy trzy konie do stajni, a dzisiaj pojechałyśmy tam razem z Krzyśkiem. Już o godzinie 11.30 wszystkie konie były wyczyszczone i osiodłane. A jeźdźcy wspaniale się prezentowali na nich. Razem z Karoliną wzięłyśmy Misię i Mercedes. A Pandi została grzecznie w boksie czekając na swojego jeźdźca.

Osiodłałyśmy swoje konie, zaplotłyśmy Misi ogon (bo kochana kopie) i wsiadłyśmy. Razem z resztą uczestników i wozem ruszyłyśmy w teren. Pojechaliśmy ulicami Barchowa. Po drodze wstąpiliśmy do sklepu. Symbolicznie westowcy musieli się napić. W terenie nie obyło się oczywiście bez różnych przygód. Niektóre konie wariowały, stawały dęba itp.
Po powrocie do stajni odbyła się pogoń za ‘lisem’. W sumie były trzy gonitwy. Dwie za tym samym lisem inna to już całkiem inna bajka. Pierwsza gonitwa była tylko prowizoryczna, bez ściągania lisa. Taka dla publiczności. Wszyscy jeźdźcy gonili za lisem, w czasie gdy on biegał od nory do nory.

Po jakichś pięciu minutach lis krzyknął symboliczne ‘lisa goń’ i zaczęła się prawdziwa pogoń. Razem z Misią nie dawałyśmy za wygraną. Tak szczerze to ten koń ma ‘powera’ w sobie. Jest wspaniała. Miałam rękę dosłownie kilka centymetrów koło kity, kiedy ‘lis’ wbiegł do nory. Mój pech. Ale cóż. Ganiałam dalej. Misia dała z siebie wszystko. ;]

Na mojego pecha nie udało mi się złapać. Ale mam nadzieję, że za rok będę miała więcej szczęścia. Trzecia pogoń to była już całkiem inna. Gdy lis został złapany znaleźliśmy inną zabawą. Jeden z westowców uciekał, a reszta musiała zrzucić mu z głowy kapelusz. Niby proste, ale on tak się chował, że oj. Puszczał wodze, schylał się, ręce na kapelusz i sobie tak galopował. xd ale dobra. Po pewnym czasie kapelusz leżał już na ziemi. Konie zostały rozstępowane i schowane do stajni.

Przy okazji pan z Broku pokazał nam pokaz reiningu na koniu, który ma bardzo wiele osiągnięć. Zdobył siódme miejsce na mistrzostwach Europy i trzy razy pierwsze na mistrzostwach Polski w reiningu. Pokaz był wspaniały.
Jakąś godzinę później osiodłaliśmy konie i ruszyliśmy w drogę powrotną do domu.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    nostalgiaa 2010-10-25 15:31:38

    ups. przepraszam. xd już poprawione. ;]

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    grossseq 2010-10-24 23:05:39

    a Misia kopie, a nie gryzie ;p

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama