Husarka to polski koń zimnokrwisty. Ma dopiero dwa i pół roku i nie ma szansy, aby dorosnąć. Za mało potrafi, jest ciężka, ale za to doskonale nadaje się na rzeź. Przynajmniej tak twierdzi handlarz. Trwa zbiórka pieniędzy, by spłacić jej życie. Aktualnie brakuje jeszcze aż 11 tys.
Jak czytamy na stronie zbiórki ratujemyzwierzaki.pl:
Gdy pytam handlarza, czy mu nie żal wywozić tych wszystkich zwierząt na rzeź, on przewrotnie pyta — a co z nimi robić, skoro nikt nie chce ich trzymać?
Oto Polska, kraj ułańskich tradycji, a przoduje w hodowli koni na mięso. Zabijamy je tysiącami. Ekonomia odbiera im życie, bo to się opłaca bardziej niż ich trzymanie. A że każdy z tych koni chce żyć? Kto by się takimi rzeczami przejmował. Jest popyt, to jest i podaż.
Niestety wierzchowce rasy polski koń zimnokrwisty w większości prędzej czy później czeka ubojnia. Bez szansy na życie. Aktualnie zbiórkę wsparło ponad 100 osób, a na konto wpłynęło 4700 zł. To jednak wciąż za mało, aby uratować Husarkę potrzeba jeszcze ponad 11 tys zł.
- Mamy czas na spłatę do 28 sierpnia. Jeśli się uda ją ocalić, potrzebne będą również środki na weterynarza, kowala, na utrzymanie. Bo sam wykup to dopiero początek pomocy.
informuje założycielka zbiórki.
To ostatni dzwonek, żeby uratować tą młodą klacz. Nie bądźmy obojętni i dajmy jej szansę na życie. Link do zbiórki --> https://www.ratujemyzwierzaki.pl/husarka
zdj. ratujemyzwierzaki.pl
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze