Niektórym koniom dobrze służą inhalacje z eukaliptusa lub tymianku. Ich stosowanie zależy jednak od zaawansowania choroby, więc zabieg taki, szczególnie przy poważnym stanie końskiego pacjenta, koniecznie należy skonsultować z lekarzem weterynarii.
W celu usunięcia flegmy i złagodzenia stanu zapalnego górnych dróg oddechowych powinno się konia inhalować 2 razy dziennie po 15 minut, przez co najmniej 2 tygodnie. Czasami inhalacje dają pozytywne wyniki dopiero po 6 tygodniach. Należy je wykonywać przed pracą.
Ze zwykłego inhalatora para lecznicza dochodzi tylko do krtani. Więc jeżeli stan konika jest pogorszony, czyli inhalacji wymagają tchawica, oskrzela i płuca, to najlepszy w leczeniu stanów zapalnych dolnych dróg oddechowych jest inhalator ultradźwiękowy.
No ale gdzie my, prości ludzie coś takiego znajdziemy… Do stanów poważniejszych lepiej wezwać weterynarza, zapytać o inhalacje i być może lekarz będzie miał taki sprzęt. Ale jeżeli chcecie ulżyć konikowi w katarze i przeziębieniu, to poniżej przedstawię sposób na domowe zrobienie inhalatora :-)
Można go zrobić z małego wiadra i plastikowej butelki z nagwintowaną szyjką. W dnie wiadra wycinamy otwór wielkości szyjki butelki. Nakrętkę butelki dziurawimy. Do wiadra zamiast uchwytu należy przyczepić kawałek grubego sznurka bądź jakiś pasek. Ok. 1/3 butelki napełniamy ciepłą wodą (ale nie gorącą!) i dodajemy kilka kropel olejku eukaliptusowego lub tymiankowego. Szyjkę butelki włożyć do spodu wiadra w wycięty w dnie otwór i zamocować, nakręcając na nią przedziurawioną nakrętkę. Wszystko wieszamy konikowi na głowie za pomocą paska lub sznurka, który powinien leżeć tuż za uszami- podobnie jak kantar. Do kilku pierwszych zabiegów pewnie będzie potrzebny pomocnik, który przytrzyma konika, no w końcu chcemy mu założyć n głowę strasznie dziwne ustrojstwo. Ale myślę, że po kilku zabiegach koń przyzwyczai się do tego i będzie stał grzecznie.
Zamiast kupnego olejku tymiankowego możemy zaparzyć ten tymianek z ogródka. Należy zalać go gorącą wodą, poczekać aż ostygnie i przelać do butelki, która ma być częścią inhalatora. Nawet nie trzeba odcedzać.
Tylko pamiętajcie, aby woda nigdy nie była gorąca! Spróbujcie sami sobie zrobić inhalację, np. pod ręcznikiem, nad miską w domu i zobaczycie, że przy gorącej wodzie to nic przyjemnego. Tak samo odczuwa to Wasz konik, a one mają przecież o wiele wrażliwsze nosy. Zawsze można sprawdzić odpowiednią temperaturę, najpierw samemu wkładając głowę do wiadra i zaciągając się parę razy parą. Jeżeli macie wątpliwości, to lepiej odczekać, aż woda jeszcze trochę przestygnie.
Komentarze