Reklama

Inhalacje dla konia - górne drogi oddechowe

10/10/2011 23:08
Niektórym koniom dobrze służą inhalacje z eukaliptusa lub tymianku. Ich stosowanie zależy jednak od zaawansowania choroby, więc zabieg taki, szczególnie przy poważnym stanie końskiego pacjenta, koniecznie należy skonsultować z lekarzem weterynarii.

W celu usunięcia flegmy i złagodzenia stanu zapalnego górnych dróg oddechowych powinno się konia inhalować 2 razy dziennie po 15 minut, przez co najmniej 2 tygodnie. Czasami inhalacje dają pozytywne wyniki dopiero po 6 tygodniach. Należy je wykonywać przed pracą.

Ze zwykłego inhalatora para lecznicza dochodzi tylko do krtani. Więc jeżeli stan konika jest pogorszony, czyli inhalacji wymagają tchawica, oskrzela i płuca, to najlepszy w leczeniu stanów zapalnych dolnych dróg oddechowych jest inhalator ultradźwiękowy.

No ale gdzie my, prości ludzie coś takiego znajdziemy… Do stanów poważniejszych lepiej wezwać weterynarza, zapytać o inhalacje i być może lekarz będzie miał taki sprzęt.
Ale jeżeli chcecie ulżyć konikowi w katarze i przeziębieniu, to poniżej przedstawię sposób na domowe zrobienie inhalatora :-)

Można go zrobić z małego wiadra i plastikowej butelki z nagwintowaną szyjką. W dnie wiadra wycinamy otwór wielkości szyjki butelki. Nakrętkę butelki dziurawimy. Do wiadra zamiast uchwytu należy przyczepić kawałek grubego sznurka bądź jakiś pasek. Ok. 1/3 butelki napełniamy ciepłą wodą (ale nie gorącą!) i dodajemy kilka kropel olejku eukaliptusowego lub tymiankowego. Szyjkę butelki włożyć do spodu wiadra w wycięty w dnie otwór i zamocować, nakręcając na nią przedziurawioną nakrętkę. Wszystko wieszamy konikowi na głowie za pomocą paska lub sznurka, który powinien leżeć tuż za uszami- podobnie jak kantar.
Do kilku pierwszych zabiegów pewnie będzie potrzebny pomocnik, który przytrzyma konika, no w końcu chcemy mu założyć n głowę strasznie dziwne ustrojstwo. Ale myślę, że po kilku zabiegach koń przyzwyczai się do tego i będzie stał grzecznie.

Zamiast kupnego olejku tymiankowego możemy zaparzyć ten tymianek z ogródka. Należy zalać go gorącą wodą, poczekać aż ostygnie i przelać do butelki, która ma być częścią inhalatora. Nawet nie trzeba odcedzać.

Tylko pamiętajcie, aby woda nigdy nie była gorąca! Spróbujcie sami sobie zrobić inhalację, np. pod ręcznikiem, nad miską w domu i zobaczycie, że przy gorącej wodzie to nic przyjemnego. Tak samo odczuwa to Wasz konik, a one mają przecież o wiele wrażliwsze nosy. Zawsze można sprawdzić odpowiednią temperaturę, najpierw samemu wkładając głowę do wiadra i zaciągając się parę razy parą. Jeżeli macie wątpliwości, to lepiej odczekać, aż woda jeszcze trochę przestygnie.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama