Instruktor jazdy konnej. Nasz idol, nauczyciel, często wybawca. Oddajemy w jego ręce nasze bezpieczeństwo, zawierzamy, że przekaże nam swoją wiedzę i nauczy nas, jak czerpać radość z jeździectwa. W dzisiejszych czasach słowo instruktor zaczyna być przereklamowane, zastępuje je bardziej ambitne pojęcie „trener”. Mniejsza jednak o to, jak nazwiemy tego kogoś, kto stoi na ziemi i dba o nasze funkcjonowanie w siodle. Postanowiłam poddać krótkiej analizie całą instruktorsko-trenerską brać i okazało się, że można ją podzielić na typy osobowościowo-metodologicznie. Uprawiając jeździectwo na pewno natrafiliście na któryś z nich.
Anioł Stróż.
Terrorysta.
Informatyk.
Belmondo.
Czarnoksiężnik.
Kolumb.
Jasnowidz.
A Ty? U jakiego instruktora się uczysz? ;)
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Moja trenerka to jednocześnie Anioł Stróż jasnowidz i Belmondo.
Moja Pani trener to jednocześnie Anioł Stróż Belmondo i Jasnowidz Bardzo ją lubię dużo się od niej nauczyłam w linku jej przejazd na swoim koniu:D https://www.youtube.com/watch?v=OAJhnYw5wR0
U mnie jest kompilacja przytoczonych typów. Pominąłbym informatyka i belmondo... Każdy raz jest zagadką i muszę pamiętać żeby nie mówić niczego co by mogło zdenerwować moją nauczycielkę bo następnym razem (oczywiście w ramach kształtowania mojej doskonałości) będę anglezował bez strzemion lub jeździł jak woltyżer na prostych nogach w jednym strzemionie - zmieniając co chwilę nogę na której stoję - wszystko oczywiście w biegu :)))
Moja trenerka to jednocześnie Anioł Stróż jasnowidz i Belmondo.
Moja Pani trener to jednocześnie Anioł Stróż Belmondo i Jasnowidz Bardzo ją lubię dużo się od niej nauczyłam w linku jej przejazd na swoim koniu:D https://www.youtube.com/watch?v=OAJhnYw5wR0
U mnie jest kompilacja przytoczonych typów. Pominąłbym informatyka i belmondo... Każdy raz jest zagadką i muszę pamiętać żeby nie mówić niczego co by mogło zdenerwować moją nauczycielkę bo następnym razem (oczywiście w ramach kształtowania mojej doskonałości) będę anglezował bez strzemion lub jeździł jak woltyżer na prostych nogach w jednym strzemionie - zmieniając co chwilę nogę na której stoję - wszystko oczywiście w biegu :)))