Reklama

Jak dbać o strój jeździecki

galopuje.pl
24/09/2010 20:13
Po codziennych czynnościach przy koniach i w stajni oraz po jeździe zwykle nasz strój jest brudny, zakurzony, często ubłocony oraz po wyjściu ze stajni, pachnie koniami. Dzisiaj opiszę jak dbać o taki strój po wizycie w stajni.

Pierwszą rzeczą, jaką robię po przyjściu ze stajni do domu, to biorę prysznic, podczas którego myję włosy na których zostaje niezbyt przyjemny, koński zapach.
Gdy już się dokładnie umyję, zabieram się za sprzęt.

Kask jeździecki przecieram mokrą szmatką nasączoną mydłem co 3-4 jazdy. Głównie to też zależy od stopnia ubrudzenia go. Czasami jest mniej, a czasami więcej brudu i kurzu.
Bluzkę, skarpetki i/lub polar wrzucam do pralki. Bryczesy, gdy są bardzo brudne też piorę, lecz staram się nie robić tego po każdej jeździe, bo poprostu szkoda proszku, wody i czasu na ich pranie, jeśli jestem w stajni kilka razy w tygodniu.

Bardzo nie lubię czyścić sztybletów. Zawsze są bardzo brudne, a na podeszwie znajduje się mnóstwo ściółki, która się do niej lubi przyklejać. Najczęściej wkładam rękę do buta i myję go szczotką z mydłem, pod kranem z bieżącą wodą. To samo robię z podeszwą. Czyszczę je tylko wtedy, gdy są mega brudne, gdyż nie zawsze chce mi się to robić.

Mam skórzane czapsy więc nie wsadzam ich do pralki. Po każdej jeździe przecieram je mokrą szmatką, aby były czyste.
Rękawiczki piorę ręcznie co kilka jazd w ciepłej wodzie i proszku. Zwykle woda jest ciemnobrązowa z brudu. :P

Tak właśnie dbam o mój sprzęt jeździecki. Jeśli macie jakieś spostrzeżenia to piszcie śmiało.
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama