Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Wszystko fajnie, ale po co to trzymanie się kolanami?? To jest właśnie przyczyna uciekających stóp ze strzemion, podciągania nóg i spięcia w momencie zagalopowania najbardziej widocznego! W żadnym momencie, w zadnym manewrze wykonywanym w siodle nie ma trzymania się NICZYM. Żeby harmonijnie zgrać się z ruchem konia, a co za tym idzie efektywnie z nim pracować potrzeba rozluźnienia, zarówno konia jak i jeźdźca. Do poprawnej jazdy i współpracy z koniem potrzebne jest wyczucie, a jak wyczuć konia, kiedy mięśnie są pospinane i zostajesz za ruchem?
Hej ;) Parę miesięcy temu miałam podobny problem, ponieważ przy zagalopowaniu spinała mi się łydka i kolana szły do góry... Dostałam radę, aby odchylić się do tyłu i piętę naciskać mocno na strzemie (w dół). Skup się na tym aby mieć proste plecy i odchylić się do tyłu a zewnętrzna łydka poszła mocno za popręg ;)
Chętnie skorzystam z twoich porad, aby ulepszyć swoją umiejętność galopowania.
całkiem spoko porady, ale zgadzam się z Platerką. Mnie najlepiej "w pełnym" i kłusuje i galopuje się najlepiej jeśli jestem w pełni rozluźniona. Wtedy nie mam problemów z wysiedzeniem i jak dla mnie to wlasnie złoty środek ;))
Osobiście uważam za duży błąd dociskanie kolan do siodła, sylwetka się zakleszcza, najlepiej w kłusie ćwiczebnym wyjąć nogi ze strzemion luźno maja zwisać biodrami pracujemy w takt końskiego ruchu. Dla mnie to był najlepszy sposób, obecnie po kilku tygodniach jeżdżę bez siodła kłusem i galopem uczucie "płynięcia" wraz z koniem relaks i przyjemność.Pozdrawiam
Wszystko fajnie, ale po co to trzymanie się kolanami?? To jest właśnie przyczyna uciekających stóp ze strzemion, podciągania nóg i spięcia w momencie zagalopowania najbardziej widocznego! W żadnym momencie, w zadnym manewrze wykonywanym w siodle nie ma trzymania się NICZYM. Żeby harmonijnie zgrać się z ruchem konia, a co za tym idzie efektywnie z nim pracować potrzeba rozluźnienia, zarówno konia jak i jeźdźca. Do poprawnej jazdy i współpracy z koniem potrzebne jest wyczucie, a jak wyczuć konia, kiedy mięśnie są pospinane i zostajesz za ruchem?
Hej ;) Parę miesięcy temu miałam podobny problem, ponieważ przy zagalopowaniu spinała mi się łydka i kolana szły do góry... Dostałam radę, aby odchylić się do tyłu i piętę naciskać mocno na strzemie (w dół). Skup się na tym aby mieć proste plecy i odchylić się do tyłu a zewnętrzna łydka poszła mocno za popręg ;)
Chętnie skorzystam z twoich porad, aby ulepszyć swoją umiejętność galopowania.