Reklama

Jak dopasować siodło do jeźdźca - wynik

22/08/2012 15:21
jak dopasować siodło do jeźdźca, czyli cd. moich rozważań na temat tego jak dopasować siodło klasyczne do jeźdźca.

Wyniki z jazd:
Wsiadając ustawiłem strzemiona zapinając puśliska na dziurkę o numerze 12 (zadziałałem rutynowo). Po zajęciu pozycji w siodle okazało, że niczego bardziej błędnego nie mogłem zrobić. Kolana za wysoko i znacznie poza poduszkami, wydłużam o jedną, kolejno o następne, noga swobodnie zwisająca z siodła przymierzona do stopki strzemienia wskazuje, że jest ono tylko wyżej o grubość podeszwy buta, ale kolana oparte o bloki, dosiad wzorowy -no dobra, ruszamy.
Kilka kół w stępie i czas na kłus anglezowany, nogi stabilne, łatwe wychodzenie z siedziska- jest OK.! Pół-volta, pełny siad i...- czuję dyskomfort, niedopasowane siodło do konia powoduje wzmocnione przeniesienie jego ruchu na za małe dla mnie siedzisko, próba wydłużenia puślisk jeszcze o jedną dziurkę z miernym efektem, tracę oparcie nóg w blokach.

W półsiadzie stabilnie we wszystkich chodach, chociaż przekonamy się jak będzie jutro w terenie, wtedy dokonamy ostatecznej oceny. Za chwilę wsiada Gosia, przecież 17”, jest jej rozmiarem:
No tak, dopasowanie długości siedziska do jeźdźca i problem znacznie zminimalizowany, chociaż nadal niedopasowanie do konia (tak nam się wydaje) psuje dobre wrażenia. Zachowanie pozycji (prawidłowego dosiadu) w siodle stabilne, nie musiałem Gosi korygować, nie występowało też wypychanie jej przez bloki na tylny łęk, co potwierdza właściwą pozycję w siodle.
W siedzisku nie przesuwa się do przodu i tyłu.

W półsiadzie nie trzeba długo szukać równowagi przez korektę ułożenia nóg, chociaż idealnie nie było, bo idealnie jest przecież wtedy, gdy wystarczy się unieść. Przy wyjeżdżaniu ósemek i mniejszych kół, mogliśmy niestety tylko sobie wyobrażać stabilną pozycję na boki, ale to ewidentnie wynik niedopasowania siodła do koni. Odpowiedzi koni na delikatnie dawane pomoce były zadowalające, no może z małym minusem.

Po dwugodzinnej jeździe w terenie trzeciego dnia, nie stwierdziłem znaczących mankamentów, zsiadałem z konia w nienaruszonym stanie to znaczy bez bólu krzyża, bólu ścięgien, otarć, pozycję w półsiadzie też utrzymuje się przez dłuższy czas, bez konieczności spinania do bólu mięśni. Nie jest to wprawdzie siodło rajdowe w którym jeżdżę na co dzień,
ale przecież nie o to chodzi.

Podsumowanie:
-Siodło do jazdy na dłuższych strzemionach.
-Pewne oparcie w kolanach dla jeźdźców raczej powyżej 170cm
-Miękkie komfortowe siedzisko wykonane ze skór antypośligowych nie pozwala nam się
przesuwać do przodu i tyłu.
-Siodło pomaga utrzymać klasyczny dosiad ale nie zakleszcza w siedzisku
-Możliwość jazdy w półsiadzie bez konieczności ciągłej walki o równowagę
-Niezły kontakt z bokami konia, z nadzieją na jeszcze lepszy po ułożeniu się tybinek
-Szeroki kanał chroniący kręgosłup i wiązadła końskiego grzbietu
-Możliwość zmiany kąta przedniego łęku
-Wypełnienie paneli wełną pozwalające na lepsze i łatwiejsze dopasowanie do konia

Zaskoczeni byliśmy dyskomfortem w pełnym siadzie (szczególnie, że w nazwie
widnieje owo D), może zadziałanie serwisu i techniczne dopasowanie siodła do konia poprzez właściwy dobór łęku i odpowiednie ukształtowanie paneli zniweluje problem, poza tym to odczucia indywidualne.

Dla kogo VSD:
Z całą pewnością dla osób, które większość czasu spędzają na ujeżdżalni, ale którzy też z przyjemnością wyjeżdżają w teren. Jednym słowem dla ambitnych jeźdźców rekreacyjnych uważających, że zakup dwóch siodeł specjalistycznych to zbytnia ekstrawagancja.


Wnioski dotyczące doboru siodła ze względu na jeźdźca przy okazji testu VSD:
1. Musimy zdecydować się na profil siodła. W siodle ujeżdżeniowym ryzykownym staje się skoczenie nawet średniej wysokości przeszkody, a w skokowym na ujeżdżalni będziemy zawsze upominani za zły dosiad klasyczny. Najbardziej uniwersalne są siodła ogólnoużytkowe ale i tu coraz częściej znajdujemy ukierunkowane na daną dyscyplinę. Przed zakupem konkretnego modelu zapoznajmy się z oznaczeniami stosowanymi przez producentów. Np. VSS -siodło ogólnoużytkowe o profilu skokowym
VSD -siodło ogólnoużytkowe o profilu ujeżdżeniowym
GP –general purpose (uniwersalne)
VS, SS -siodło skokowe
VD, SD -siodło ujeżdżeniowe itd.
Siodła specjalistyczne często są sygnowane nazwiskami znanych zawodników.
2. Musimy dobrać długość siedziska do naszej postury. Długości są wyrażane w calach, najczęściej spotykane są siodła od 16” do 18”. Sposób orientacyjny doboru wielkości podałem w treści artykułu.
3. Wreszcie najważniejsze, należy usiąść w siodle zajmując prawidłową pozycję i zacząć jeździć by móc ocenić jak się w nim czujemy, trzeba na to poświęcić kilka dni i najlepiej wypróbować kilka siodeł z danej grupy. Często powtarzam, że przy doborze sprzętu nie możemy się kierować wyłącznie własnymi upodobaniami. W przypadku, wpasowania samego siebie w siodło możemy wyjątkowo „pofantazjować”, byle nie przenieść tej fantazji na konia.

Szczególną uwagę należy poświęcić na dopasowanie siodła ujeżdżeniowego. W tym siodle uda i kolana muszą znaleźć się na odpowiednim miejscu w blokach. Będą przeszkadzały zbyt długie tybinki niedopasowane do naszego wzrostu. Wynikiem złego dopasowania m.in. będzie efekt siadania na tylni łęk zamiast dokładnie w środku siedziska. Poza tym różne konstrukcje będą nas bardziej lub mniej usadzały (krępowały ruchy) i należy stwierdzić co nam odpowiada.
Jest wiele modeli siodeł gdzie np. bloki można wymieniać lub przesuwać w pionie
i poziomie, niestety najczęściej są to siodła z górnej póki i o cenie lepiej nie pisać.

Sprawa dopasowania siodła do konia to już zupełnie inna bajka. Może uda mi się w przyszłości namówić na rozmowę jednego z nielicznych w Polsce saddle fit’erów, który opowie na czym polega profesjonalne dopasowanie. Tymczasem polecam stronę: http://www.schleese.com/. Tam w zakładce ”correct saddle fitting! 9 point checklist..” znajdziecie punkt po punkcie wyjaśnienie i filmy ilustrujące problem.

Na zakończenie refleksja osobista:
Może Wam się wydaje, że moje poszukiwania siodła dla konia, przez okres półtora roku to swoiste dziwactwo. Artykuł należy do cyklu „co wybrać”, wiec 2 słowa usprawiedliwienia.
Powodem jest głównie zdobywanie coraz szerszej wiedzy, która w następstwie potęguje wymagania. Jestem pewny, że cierpliwość i poświęcony czas się opłaci. Koń i jeździec w dopasowanym siodle czuje się o niebo lepiej, ich wyniki pracy są nieporównywalne. Wystarczy pojeździć pół godziny w niedopasowanym siodle, a drugie pół w trochę lepiej dopasowanym i wniosek gotowy!

Wreszcie niebagatelną jest cena którą zapłacimy, wartość siodła przewyższająca dwukrotnie wartość konia to chyba „lekka” przesada. Co do siodeł używanych, tylko jedno jest pewne - używane nawet niezbyt intensywnie przez 10 lat, nadaje się w wersji optymistycznej, wyłącznie do remontu. Szukajmy, więc siodeł 2-3 letnich lub nowych z jak największymi możliwościami dopasowania. Całkiem niedawno przeczytałem na forum Galopuje.pl pytanie: „Jakie siodło wszechstronne o profilu skokowym polecacie?” na co krótko odpowiedziałem: „dopasowane”, i chyba już teraz Wiecie co miałem na myśli.

jak dopasować siodło do jeźdźca
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    legeartis 2012-08-27 20:26:40

    HATE- pozwolisz, że odniosę się wyłącznie do części merytorycznej Twojego komentarza i Re: komentarza Po kolei: „Jak dopasowac siodło do jeźdźca i ani słowa o tym że źle dopasowane siodlo do konia powoduje zły dosiad i dyskomfort.” Na co odpisuję jako autor, że dopasowanie siodła do konia (posługując się cytatem) nie leży do kręgu objętym treścią w/w artykułu. Na tej podstawie twierdzę, że komentarz jest nie na temat. Po drugie: o dopasowaniu siodła testowanego do konia a raczej 2 koni wspominam (mimo to) w treści  2 częściowego artykułu pięciokrotnie, by zakończyć odesłaniem czytelników do moim zdaniem doskonałej strony niezależnych sadlle fiter’ów. Wobec powyższego drugim moim zarzutem jest zwyczajne kłamstwo popełnione w Twoim komentarzu! W  odpowiedzi czytam: . „Po 1 bezwzglednie nalezy napisac o tym co robisz żeby siodło było dopasowane do konia, leżało w równowadze i nie powodowasło dyskomfortu”. Nie jest to odpowiedź na zarzuty lecz powtarzanie swojej racji, nieważne czy na temat i czy w sposób kłamliwy. Jednym słowem przypomina grę w skłosza gdzie biegam z rakietą by odpijać piłkę w kierunku ściany a ta wciąż wraca i tylko po to, aby się szybko zmęczyć i oblać potem! Ja o pasowaniu siodła do konia  (mam taką nadzieję) wiem tyle, że wiedza ta pozawala mi ocenić czy siodło jest dopasowane do konia, czy też nie. Nie uważam, że jest ona wystarczająca by dzielić się nią z czytelnikami, tym bardziej, że ze strony polecanej można wynieść wiedzę powiedzmy równą mojej, może ja mam jedynie większą o długie rozmowy z profesjonalistami (moimi autorytetami w tym względzie), jakimi są Panowie Bogdan Dąbrowski z HB Contakt i Piotr Ząbczyk z Sommer’a Polska.  Dysponują Oni kompletna wiedzą dotycząca motoryki ruchowej i anatomii konia w powiązaniu ze światowymi trendami w siodlarstwie i oczywiście budową (technologią wykonania) siodeł, oraz używanych materiałów i części. Poza tym posiadają wystarczające doświadczenie połączone z praktyką. Przyrządy i narzędzia do mierzenia i dopasowywania siodeł, wreszcie materiały do tego potrzebne, by zakończyć tę wyliczankę, dysponują zdolnościami manualnymi. Rozumuję, że Twoja wiedza jest dużo większa niż moja wobec czego nie mam pojęcia dlaczego nie napiszesz o tym! (w ten sposób witając się ze społecznością zamiast.......) Teraz może jeszcze parę słów do Re: komentarza w którym starasz się udowodnić mi ignorancję. „Siodło do jazdy na dłuższych strzemionach. Moim zdaniem okrutna bzdura (dalej o tym że jesteś właścicielką takiego siodła)..... i bezproblemu jeżdże po płaskim i wykonuje elementy jak i skacze spore przeszdkody bez utraty równowagi czy oparcia w strzemieniu Gratuluję! To musi być wyjątkowe siodełko i na pewno w pełni świadomie zakupione! No i w tym miejscu rozwaliłaś mnie na Maksa!!!! Ja Galopowiczom poleciłbym siodło typu GP! Ciekawe czyj wybór jest bardziej trafny???? Rozmawiam z czytelnikami o siodle dopasowanym do jeźdźca nie tyko pod względem gabarytów (wagi, wzrostu) ale i zainteresowań a TY? Testuję konkretny model siodła konkretnej firmy i w tym kontekście zwracam uwagę na ogólne czynniki wpływające na dopasowanie. Czy informacja, że panna Krysia z Otwocka jeździ w siodle o nazwie NIEZNANEJ VSD i w nim skacze, jest informacją wartościową dla czytelnika czy może jednak inne np. cyt. ..... Mierzymy na płasko i w poprzek ułożoną dłonią odległość jaka pozostała między nami a tylnym łękiem (powinna być równa szerokości naszej dłoni)  i dalej... ”Zachowanie pozycji (prawidłowego dosiadu) w siodle stabilne, nie musiałem Gosi korygować, nie występowało też wypychanie jej przez bloki na tylny łęk, co potwierdza właściwą pozycję w siodle.     „Wróc do podstaw dosiadu , potem wypisuj takie bzdury.” Wracam Dziewczyno do podstaw dosiadu średnio co kilka miesięcy, robią to również moi koledzy, doskonali jeźdźcy z ponad 20 letnim doświadczeniem, byli zawodnicy dzisiaj trenerzy, prosząc osoby trzecie o korektę, a TY?.   Twierdzenie, że ... „Przy rozmiarze siodła dopasowanym do długości lydki jeźdźca i rozmiaru jego tyłka można spokojnie w siodle VSD jeździć i w długich strzemionach i spokojnie skakać”. Czy my rozmawiamy o tym samym? Tj. o siodle wszechstronnym z literką D? Czy raczej próbujesz ludziom wcisnąć kit. Siodło wszechstronne jest zawsze siodłem co najwyżej ze średniej półki cenowej, poza wspomnianym już Sommerem. Siodło wszechstronne znaczy uniwersalne i jako takie nie będzie odpowiadało bardzo zaawansowanemu jeźdźcowi, ponieważ producent z konieczności ucieka się do kompromisu, a chcąc go zminimalizować profiluje wyrób, ale nadal jest to siodło dla „standardowego ludka ”(gabarytowo) .  Wobec tego, indywidualne dopasowanie do długości łydki  w ogóle  nie jest możliwe (Kieffer) albo kosztuje np.:u Sommera ponad 2 tyś. Zł (łącznie 10400) w Equipe siodła podstawowego modelu ujeżdżeniowego 1 tysiąc złotych (łącznie w cenie promocyjnej 7400zł)   Poza tym jak to jest? czy dopasowanie do wzrostu jest potrzebne czy nie, czy wystarczy skrócić strzemiona? Bo jeśli tak, to w takim razie płacąc dodatkowe pieniądze producentom jesteśmy frajerami. W artykule nie poruszam tematu oparcia w strzemionach, nawet dziecko wie że puśliska mają dziurki i można tak ich długość dobrać żeby nogi znalazły oparcie. Piszę natomiast o oparciu w blokach VSD i ujeżdżeniówkach, gdzie nie tylko znaleźć powinno oparcie kolano ale część uda! A to spora różnica. A teraz odnośnie pozostałej mierzwy: Opiniujesz (Ty jako Ty) pobieżnie niektóre modele siodeł marki Prestige (klasy niższej i średniej niższej). Niestety z tą chęcią zaimponowania, trafiłaś najgorzej tylko jak mogłaś! Z Olą Wróbel znamy się wiele lat. Jesteśmy zapraszani do ich Firmy przy okazji różnych prezentacji nowości Prestige’a  i z tej okazji wypiliśmy wspólnie już parę lampek szampana. Spotykamy się również zawsze przy okazji wymiany przez nas siodeł (kupił nie kupił potargować można) Dodam też spotkania okazjonalne podczas imprez jeździeckich, zawsze rozmawiamy oczywiście o siodłach. Na domiar złego dla Ciebie objeździłem chyba wszystkie modele Firmy i te starsze i nowości (poza skokówkami które nie leżą w kręgu moich zainteresowań). Jakiś nieodległy czas temu jeździłem w wypożyczonym od nich D1 ( cena detaliczna 13000zł)-absolutny mercedes Prestige’a w grupie siodeł ujeżdżeniowych.  A więc „co Ty wiesz o zabijaniu!” „czy inne siodła nie mają szerokiego kanału”-czy przeczytałaś w treści że inne nie mają? Napisałem jedynie że nie mają starsze modele tej firmy Coś o magii –haha „czy jeździłem w siodle jedno tybinkowym?”  Tak, w ostatnich 2 miesiącach objeździłem 6 ujeżdżeniówek (to spory wyczyn biorąc pod uwagę moje inne zajęcia) w tym 2 mono flapy jeden tańszy kosztował 7000tys(chyba najtańszy na ryku) drugi prawie 10000. No to już na zakończenie o tybinkach. Wracamy do gimnazjum na lekcje fizyki i wyobrażamy sobie następujące doświadczenie (a może Ty nie wracasz, a jeszcze nie uczyłaś się o tym?) Mamy do dyspozycji jednakowej wielkości: a) 2 kawałki nowych skór bydlęcych o grubości 2mm każdy razem 4mm, skóra jest  nie nasączona olejem prosto z garbarni b) dwa kawałki skór takich jak w a) ale wielokrotnie nasączonych olejem i woskami c) dwa kawałki  skóry jeden cieńszy miękkiej cielęcej i drugi jak w a) d) dwa kawałki  skóry cielęcej sklejone razem te 2 kawałki skór a)b)c)d)odpowiednio składamy razem i układamy na płaskim i elastycznym podłożu, następnie zaczynamy działać kolejno z jednakową siłą,  jednocześnie obserwując stopień ugięcia podłoża. Proszę ułóż a,b,c,d  w kolejności 1,2,3,4 właśnie pod względem wielkości tego ugięcia. Jeszcze było siodle close contakt i mam nadzieję, że w  kontekście być bliżej konia itp. itd. Tak w ogóle po przeczytaniu teraz jeszcze raz Twoich komentarzy, myślę sobie-wybacz, że nie są warte mojego aż tak szerokiego wyjaśnienia i poświęcania Tobie aż tak długiego czasu. Oby te wyjaśnienia posłużyły się innym czytelnikom. Papa PS dyskusję na tematy nie merytoryczne przenoszę na forum pod tytułem wątku Quo Vadis

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Hate 2012-08-26 14:28:24

    Sek w tym że cały tekst jest marny i powoduje błędne myslenie dzieciaków czytajacych to całe galopuje.pl na temat siodeł, faktu dopasowania itp. Po 1 bezwzglednie nalezy napisac o tym co robisz żeby siodło było dopasowane do konia, leżało w równowadze i nie powodowasło dyskomfoprtu. I to nalezy powtarzac zawsze i w każdym momencie jeśli rozmawia sie o siodłach. Nadal wiekszośc jeźdźców o dopasowaniu pojęcia bladego nie ma i żal patrzec na to co się dzieje z końskimi grzbietami. a teraz sie podoczepiam tego co napisałeś. -Siodło do jazdy na dłuższych strzemionach. Moim zdaniem okrutna bzdura. Przy rozmiarze siodła dopasowanym do długości lydki jeźdźca i rozmiaru jego tyłka można spokojnie w siodle VSD jeździć i w długich strzemionach i spokojnie skakać. Sama mam VSD i bezproblemu jeżdże po płaskim i wykonuje elementy jak i skacze spore przeszdkody bez utraty równowagi czy oparcia w strzemieniu. Chyba że piszesz teraz o siodlach Prestige i modelu GP który jak mnienam po zdjęciu chyba posiadasz. W przypadku wszechstronnych siodeł tej firmy i jeźdźca z nie dokońxca idealnym dosiadem, brakiem zrotowanego uda i przy braku niezależnego dosiadu łydka na krótszym strzemieniu chetnie ląduje w wersji fotelowej. Za to Prestige Silver, green, black, golden star sa wyprofilowane tak by lepiej nam było w krótszym a nie w dłuższym. Ale to juz mowa o marce i charakterystyce budowania paneli, podzuszek i charakterystyki wypelnienia i uzytej skóry. -Pewne oparcie w kolanach dla jeźdźców raczej powyżej 170cm Wróc do podstaw dosiadu , potem wypisuj takie bzdury. Jeździec siedzacy poprawnie ( po zdjeciach widzę ze Ty do takich nie nalezysz ) , bedzie miał oparcie w strzemieniu zawsze kiedy wybierze dla sie odpowiednia długośc strzemienia. Brak oparcia w strzemieniu to brak rozluźnienia przywodzicieli ud, brak rotacji, napiecia w górnej parti ciała itp. -Miękkie komfortowe siedzisko wykonane ze skór antypośligowych nie pozwala nam się przesuwać do przodu i tyłu. Wszystko w zaleznosci od modelu, głebokości siedziska i przedewszystkim dosiadu jeźdźca. Siodło nie jest magicznym sposobem na to zeby poprawnie siedziec i w nim nie latać. -Siodło pomaga utrzymać klasyczny dosiad ale nie zakleszcza w siedzisku Najpierw piszesz ze mocne oparcie w strzemieniu dla jeźdźca który ma pow 170 cm wzorstu a teraz ze pomaga utrzymac dosiad. To jak to jest? Oparcie w strzemieniu nie jest cześcia dosiadu? Swoja droga sa modele które zakleszczaja, a sa takie które sa płaskie jak deski. -Możliwość jazdy w półsiadzie bez konieczności ciągłej walki o równowagę Znowu ta magia. Nie trzeba miec siwadomości własnego ciala. Wystarczy kupic siodło VSD! -Niezły kontakt z bokami konia, z nadzieją na jeszcze lepszy po ułożeniu się tybinek A jeździłes kiedys w mono flapie albo jakim koliwk innym close contact? Nie ma czagos takiego jak lepszy kontak z bokiem konia po ułożeniu sie tybinek. Lepszy kontak bedzie wtedy jak Ty na dupie pozadnie usiadziesz i zacznies swiadomie ta łydka działac. -Szeroki kanał chroniący kręgosłup i wiązadła końskiego grzbietu Tzn ze co ze siodła skokowe i ujezdzeniowe tego kanalu nie maja ? Nie wiem czy opisujesz tutaj jeden model siodła czy jest to tekst dla dziecaków które maja z tego korzystać, ale moim zdaniem wprowadzasz ludzi w błod i piszesz tekst nie majac podstawowej wiedzy na temat siodel, dopasowania, budowy i przede wszystkim nie masz rozeznania w siodłach dostepnych na rynku. Dlatego uważam ten tekst za kolejny smietnik dla dzikich quniarek. pzdr

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    legeartis 2012-08-26 12:22:45

    Szanowne czytelniczkiNiemal każdy artykuł składa się z tytułu, później zazwyczaj następuje treść.Myślę, że niesłusznie staracie udowodnić społeczności galopuje.pl, iż uważne czytanie treści w kontekście tytułu jest niewyobrażalnie trudne, pozwólcie że pozostaję nadal optymistą w tym względzie.Na dowód tylko dwa cytaty z mojego artykułu:    ......"Zaczynamy od położenia siodła bez podkładek (czapraków) kolejno na koniach, sprawdzamy właściwe ułożenie i dokonujemy prostych pomiarów ( w tym artykule ograniczam się do dopasowania do jeźdźca, więc te informacje podaję tylko dla porządku)", ....."Sprawa dopasowania siodła do konia to już zupełnie inna bajka. Może uda mi się w przyszłości namówić na rozmowę jednego z nielicznych w Polsce saddle fit’erów, który opowie na czym polega profesjonalne dopasowanie. Tymczasem polecam stronę: http://www.schleese.com/." 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama