Reklama

Jak jeździmy w terenie?

14/11/2010 18:39
Jazda w terenie jest fantastyczna: to galopy po polnych drogach, przeskakiwanie strumyków i pni drzew, spacer na długich wodzach z twarzą wystawioną na promienie słońca. Te wspaniałe obrazy, które widzisz w wyobraźni, dzięki odrobinie ćwiczeń mogą stać się rzeczywistością. Do pierwszego wyjazdu w teren trzeba się przygotować, bo np. wjechanie lub zjechanie ze skarpy wcale nie jest takie łatwe, a wąski rów może stać się przeszkodą nie do pokonania, jeśli nie wiesz co robić. Koń nie będzie rozumiał, czego od niego wymagasz. Poza tym byłoby szkoda, gdyby cala grupa musiała zawrócić do stajni z powodu twojego strachu, bądź gdyby coś się stało tobie lub koniowi. A zatem musisz się przygotować do terenu.

Bardzo ważną sprawą przy jeździe w terenie jest oczywiście prawidłowy dosiad. Jedziesz stępem po równej drodze, siedzisz w dosiadzie ujeżdżeniowym, w terenie często masz trochę skrócone strzemiona , aby móc szybko i bez problemów zmieniać dosiad w rożnych sytuacjach. Gdy koń będzie musiał pokonać zwalone pnie, niewielki rów czy też wspiąć się na strome zbocze, jedź w odpowiednim półsiadzie- lżejszym lub głębszym- wszystko zależy od tego, jak strome jest zbocze lub jak szeroki rów. Podczas dłuższych odcinków w kłusie anglezujesz, odciąża to grzbiet konia, a i ty mniej się wtedy męczysz. Poza tym koniowi poruszającemu się po nierównym podłożu jest wygodniej, jeżeli jeździec nie zakłóca jego równowagi. Również w galopie jeźdźcy, którzy dopiero co rozpoczynają naukę galopu powinni galopować w połsiadzie. Pamiętaj jednak o utrzymywaniu równowagi,aby nie uderzać konia rytmicznie pupą w grzbiet.


Przy wjeżdżaniu pod górkę i zjeżdżaniu z górki lekko pochyl tulów do przodu, Jak bardzo, to zależy od tego, jak strome jest zbocze. Przy niewielkim nachyleniu wystarczy lekki połsiad. Oprzyj się mocniej w strzemionach i amortyzuj stawami skokowymi. Bedzie łatwiej, jeżeli przesuniesz stopu w strzemionach nieco do przodu. Wspinając się na bardziej stromą górkę, trzeba będzie mocniej odciążyć grzbiet konia, po to, aby mógł tylnymi nogami pchać w równowadze ciężar własny i jeźdźca pod górę. Niewolno trzymać się końskich boków łydkami. Jeśli tak zrobisz, koń odbierze to jako popędzanie w niekontrolowany sposób może ruszyć do przodu. Jeżeli straci równowagę, może upaść. Wodze trzymaj spokojnie w obu rękach, pamiętając aby koń miał wystarczająco dużo swobody w szyi do balansowania.

Kiedy wjeżdżacie pod gorę, koń musi iść prosto, by nie stracić równowagi. Kierunek nadajesz mu poprzez prawidłowe użycie wodzy i łydek.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Michalina 2012-02-18 12:39:11

    Mnie zawsze uczyli, że zajeżdżamy z górki odchyleni do tylu. Wyobraźcie sobie, że koń się potyka, wtedy my lodujemy pod jego kopytami.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    anulka938 2011-05-04 22:45:35

    Kochani! Nie ważne czy zjeżdżamy z górki, czy też pod nią wjeżdżamy jesteśmy w PÓŁSIADZIE. Półsiad ma za zadanie odciążyć konia i nie ma on nic wspólnego z wychodzeniem przed siodło. Dlatego też nie ma możliwości wylądowania na szyi konia przy prawidłowo zachowanej równowadze (pięta w dole itd.). Pozdrawiam;))

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    horselover 2011-04-04 14:25:15

    Ale jak ze STROMEJ górki zjeżdżasz, to jak w półsiadzie, to przeciez po pierwsze polecisz na szyje konia i się zglebiesz, a po drugie przecież to bardzo obciąża przednie nogi konia i jak się choćby potknie to już leżycie oboje.. Ja tam nie wiem, zawsze mnie uczyli żeby przy zjeździe się odchylać do tyłu i w książkach tez tak było napisane.. Hmm... Ciekawe który sposób jest prawidłowy.. ? ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama