Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Mnie zawsze uczyli, że zajeżdżamy z górki odchyleni do tylu. Wyobraźcie sobie, że koń się potyka, wtedy my lodujemy pod jego kopytami.
Kochani! Nie ważne czy zjeżdżamy z górki, czy też pod nią wjeżdżamy jesteśmy w PÓŁSIADZIE. Półsiad ma za zadanie odciążyć konia i nie ma on nic wspólnego z wychodzeniem przed siodło. Dlatego też nie ma możliwości wylądowania na szyi konia przy prawidłowo zachowanej równowadze (pięta w dole itd.). Pozdrawiam;))
Ale jak ze STROMEJ górki zjeżdżasz, to jak w półsiadzie, to przeciez po pierwsze polecisz na szyje konia i się zglebiesz, a po drugie przecież to bardzo obciąża przednie nogi konia i jak się choćby potknie to już leżycie oboje.. Ja tam nie wiem, zawsze mnie uczyli żeby przy zjeździe się odchylać do tyłu i w książkach tez tak było napisane.. Hmm... Ciekawe który sposób jest prawidłowy.. ? ;)
Owszem, kiedyś panował pogląd, że przy zjeździe należy się odchylić do tyłu, można o tym jeszcze przeczytac w starych książkach. Półsiad jest po to, aby odciążyć zad konia, który jest mocniej obciążony zarówno przy wjeździe jak i zjeździe. No i nie chodzi bynajmniej o to, żeby przy upadku mieć bliżej do ziemi....heheheh, ale ten argument przynajmniej jest zabawny :)
zgadzam się z horselover, mam świetną książkę o jeździe konnej i tam też, że jak zjeżdżamy w dół po stromym zboczu, odchylamy się do tyłu... ale niektórzy mają inne poglądy,,, ;/
horselover nie wiem gdzie sie uczyłaś jeździć , ale ja za pochylanie się do tyłu przy zjazdach dostałam niezły opieprz. Trzeba pochylić sie do przodu bo tak jest bezpieczniej jakbśmy spadali to jest mniejsza odległość do ziemi.A tekst bardzo fajny;)
Szczerze powiedziawszy to nie wyobrażam sobie jazdy ze stromej górki w półsiadzie. oO A co do artykułu to super, z resztą jak wszystkie :). 5.
@horselover - mnie również zawsze wydawało się prawidłowym, aby przy zjeżdżaniu z górki odchylić się do tyłu. A tu jednak zaskoczenie - nawet w październikowym wydaniu "Klub Jeździecki" jest artykuł o bezpiecznej jeździe w terenie, w którym jest mowa o tym, że zarówno podjazdy jak i zjazdy z górek pokonujemy w półsiadzie. Hmm.
Fajny tekst, tylko dla sprostowania (nie żebym się wymądrzała, ale niedoświadczeni mogą tego nie wiedzieć) gdy zjeżdżamy z górki to nie pochylamy się do przodu, tyko do tyłu :)
Mnie zawsze uczyli, że zajeżdżamy z górki odchyleni do tylu. Wyobraźcie sobie, że koń się potyka, wtedy my lodujemy pod jego kopytami.
Kochani! Nie ważne czy zjeżdżamy z górki, czy też pod nią wjeżdżamy jesteśmy w PÓŁSIADZIE. Półsiad ma za zadanie odciążyć konia i nie ma on nic wspólnego z wychodzeniem przed siodło. Dlatego też nie ma możliwości wylądowania na szyi konia przy prawidłowo zachowanej równowadze (pięta w dole itd.). Pozdrawiam;))
Ale jak ze STROMEJ górki zjeżdżasz, to jak w półsiadzie, to przeciez po pierwsze polecisz na szyje konia i się zglebiesz, a po drugie przecież to bardzo obciąża przednie nogi konia i jak się choćby potknie to już leżycie oboje.. Ja tam nie wiem, zawsze mnie uczyli żeby przy zjeździe się odchylać do tyłu i w książkach tez tak było napisane.. Hmm... Ciekawe który sposób jest prawidłowy.. ? ;)