Ten kto hoduje konie i kupuje bądź uprawia zboże na pewno zna te okropne uczucie gdy widzi jak po naszych magazynach buszują myszy i szczury i zjadają „nasze ciężko zarobione pieniądze”. Przy większej ilości można tego nie zauważyć ale jeśli ktoś tak jak np. ja kupuje na zimę 1-2 tony ziarna z czego ¼ zostanie zjedzona przez szkodniki to da się zauważyć. Najpopularniejszą bronią są trutki, ale nie każdy zdaje sobie sprawę, że to daje tylko chwilowy rezultat bo gryzonie są sprytne i gdy zauważą, że pokarm im szkodzi to przestają go jeść a szczury są w tej materii jeszcze mądrzejsze bo one nowy pokarm (czyli np. trutkę) najpierw próbują i jeśli im szkodzi ostrzegają swoich koleszków żeby tego unikali. Poza tym używając trutek w pozbywaniu się szkodników możemy pozbyć się i kotów (zjedzenie myszy, która spożyła trutkę grozi mu śmiercią).
Pułapki i żelaza –skuteczna forma ale nie wytępimy nią dużej ilości gryzoni no i musimy zabezpieczyć je przed dziećmi i innymi zwierzętami. Można je włożyć w metalową klatkę gdzie nie dostanie się np. kot. Poza tym pułapki trzeba opróżniać, zmieniać przynętę, znów nastawiać więc ich użytkowanie jest kłopotliwe a nastawianie może skończyć się wizytą u chirurga. Skuteczną aczkolwiek wcale nie najtańszą metodą są –koty. I tu również nie wszystko jest kolorowe. W każdej prawie stajni są koty ale żeby mogły skutecznie tępić szkodniki muszą mieć dostęp do każdego pomieszczenia, również piwnic, strychów, siodlarni itd. Najbardziej łowne są kotki zwłaszcza gdy maja młode, wówczas możemy liczyć, że dziennie kotka upoluje swoim pociechom kilka naszych wrogów nr 1. Często nie doceniamy dzikich kotów, tymczasem to one powinny być mile widziane w naszych gospodarstwach, bo w przeciwieństwie to kotów oswojonych nie śpią cały dzień na sianie czekając na miskę z jedzeniem a same muszą się zatroszczyć o pokarm. Niestety nasze zboże może stać się dla kotów kuwetą więc musimy je dodatkowo przed nimi zabezpieczyć, np. osłaniając całość firanami lub tkaniną ogrodniczą. Ważne aby pryzma zboża była złożona na środku magazynu ponieważ szczury chodzą zawsze przy ścianach i w ten sposób ułatwimy kotom zadanie a i nam z łopatą w ręku będzie łatwiej uśmiercić gryzonia. Silosy i pojemniki –to chyba jedyna skuteczna forma przechowywania pasz. Przy małej ilości wystarczy zrobienie metalowej skrzyni, w której będziemy trzymać ziarno. Ważne żeby nie była za bardzo szczelna aby do zboża docierało powietrze jednak szpary nie powinny przekraczać 0.5 cm. To samo dotyczy beczek w których wiertarką możemy zrobić dziurki. Jednak co zrobić gdy zboże kupujemy w dużej ilości? Warto zainwestować w metalowe silosy, są kosztowne ale w 100% zabezpieczą nas przed zniszczeniem zboża. Przecież gryzonie nie tylko zjadają zboże ale również zanieczyszczają odchodami a taka pasza nie nadaje się dla koni. Życzę wszystkim aby Nasze koniki jadły zawsze najlepszą paszę bez nieprzyjemnych „dodatków”.
Świetny artykuł chociaż na pewno jest więcej sposobów na zwalczenie myszów. Ale to artykuł nie praca magisterska więc daję 5.