Jaki kierunek studiów wybrać, aby móc w przyszłości zawodowo związać się z jeździectwem?
Mściwoj Kiecoń: Z mojego doświadczenia wiem, że przydaje się liceum ogólnokształcące, najlepiej z naciskiem na języki obce – angielski i niemiecki. Miałem to szczęście, że trafiłem na bardzo wymagającą Panią od angielskiego, dlatego teraz nie mam problemów z komunikacją podczas międzynarodowych zawodów. Język się przydaje, bo bardzo często jest tak, że konferencje prasowe są organizowane w języku angielskim, dziennikarze zadają pytania, trzeba odpowiadać, a tłumacza nie ma. Studia to osobna kwestia. Gdy jeździ się zawodowo, trudno je skończyć. Ja studiowałem zaocznie, ale ze względu na liczne wyjazdy i mało wolnych weekendów, musiałem je zawiesić. Jeśli chodzi o kierunek, to polecam AWF - to obecnie jedyna chyba szkoła dla sportowców.
Czy można zrobić karierę jeździecką, nie posiadając własnego konia?
Jak najbardziej. Można zrobić karierę, oczywiście na początku trzeba wyłożyć pieniądze, żeby ktoś nas tego wszystkiego nauczył, ale dziś jest wiele stajni, które potrzebują mniej doświadczonych, początkujących jeźdźców, którzy w zamian za pracę uczą się, nabierają doświadczenia. Jeśli jest się pracowitym, pracuje regularnie i bez pobłażania sobie, to wreszcie ktoś nas zauważy. Na początku nie ma się co doszukiwać skomplikowanych warunków – po prostu praca, praca i jeszcze raz praca. Utalentowanego i wytrwałego jeźdźca trener szybko zauważy.
Taką mam nadzieję....
Bardzo cenna uwaga o językach. Ale mam nadzieję że niemiecki nie jest aż tak bardzo potrzebny...