W sobotę byłyśmy na godzinę 11. Musiałam jechać bucem ale Leśną poszłam z Anią. Myślałyśmy że będziemy jeździć w trójkę czyli ja na Paradise, Ania na Centku i Magda na Alcie. Ale okazało się że będziemy jeździć z jeszcze jedną dziewczyną Wiktorią. Ona jeździła na Nestorze. Gdy chciałyśmy wyczyścić konie przyszedł pan który powiedział że trzeba wypuścić konie. Chwile posiedziały na pastwisku i wpuściłyśmy je do stajni i chwile potem zaczęłyśmy czyścić. Szybko wyczyściłyśmy konie i poszłyśmy na ujeżdżalnię. Na lekcji super mi się jeździła Paradise mnie słuchał i był spokojny. Przeskoczyłyśmy parę przeszkód ale niskie bo konie dawno nie skakały. Po jeździe porozmawiałyśmy o wszystkim i o niczym i poszłyśmy do koni. Wiktoria szybko poszła bo przyjechała po nią mama. Chwile później po Magdę też przyjechała mama więc ja z Anią przebrałyśmy się i ruszyłyśmy w dół. Ania poszła do domu bo ma strasznie blisko a ja musiałam iść do domu 4,5 kilometra :/. Gdy szłam do domu zaczęło padać więc do domu przyszłam przemoczona xD.
Komentarze