Reklama

Jazda bez instruktora

04/01/2014 15:04

Do napisania tego wpisu natchnęła mnie choroba instruktora. Część z nas jeździ z instruktorami, część z nas bez. Ci, którzy nie korzystają z pomocy instruktorów wiedzą, jak to jest jeździć samemu. Mają swój system, wiedzą co robić. A co z tymi, którzy są przyzwyczajeni do komend, które mają wykonywać? Instruktor wyjedzie, zachoruje, cokolwiek- jeśli to jest dłuższy okres czasu sama wiem, że nie dość, że trudno długo nie jeździć, to jeszcze przecież Twój koń musi się ruszać! Jeśli jesteś już na tym etapie, że możesz sobie pozwolić na samodzielną jazdę, ten wpis jest dla ciebie :) Jazda bez instruktora zupełnie coś innego. Ten wpis obejmuje tylko i wyłącznie elementy ujeżdżeniowe. Koń osiodłany? To pora wsiadać! Bardzo ważna jest rozgrzewka, zarówno dla ciebie, jak i dla konia. Na początek rozstępuj swojego wierzchowca- najpierw dwa koła w prawo, dwa koła w lewo energicznym stępem. Następnie powtórz to jadąc kłusem. To powinno wystarczyć do przejścia do kolejnych ćwiczeń. Tutaj możesz kombinować- poprawiać dosiad, ćwiczyć wygięcia, a także ćwiczyć te elementy, w których nie czujesz pewnie lub sprawiają ci trudność. Żeby dla ciebie i dla twojego konia jazda nie była monotonną jazda w kółko, możecie korzystać z tych elementów: wolty, koła (np. w A, BEB, w C) wężyki zmiany kierunku w kłusie i stępie Bo zrobieniu kilku kół itd. można przejść do galopu- najpierw dwa koła w prawo, dwa koła w lewo, a później można wykonywać w galopie trudniejsze figury. Na koniec treningu bardzo ważne jest rozstępowanie pod koniec. Tak jak w rozgrzewce- dwa koła w prawo i dwa koła w lewo. Oczywiście może to być w odwrotnej kolejności ;> Aby poprawić dosiad, dobrze wyjąć nogi ze strzemion. O ćwiczeniach poprawiających dosiad napiszę w innym poście :) ____________________ To jest mój pierwszy wpis, piszę to z własnego doświadczenia. Nie jestem jakimś super jeźdźcem, ale jakieś doświadczenie mam. Proszę o wyrozumiałość, bo nie mam wprawy w pisaniu wpisów :)

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    cavaliera 2014-01-26 19:16:50

    Rozstępowanie zarówno "przed" - rozgrzewka, jak i "po" jako uspokojenie organizmu konia oraz jeźdźca po wysiłku powinno trwać 2/4 całego treningu (1/4 przed i 1/4 po), w czasie treningu właściwego - środkowa część nie należy zapominać o chwilach na oddech, czyli fazach stępa roboczego lub stępa na luźnej wodzy. Absolutnie nie należy jak "ZawszeInna" robić niemądrych ćwiczeń, które wymagają asekuracji - młynków, rybek i wymachów - szczególnie takich w trakcie których wodze wiszą swobodnie na końskiej szyi. Nie chodzi tu o brak zaufania do konia, ale o to że po takim młynku można samotnie przeleżeć kilka,kilkanaście minut zanim ktoś się domyśli że spadliście i was znajdzie. Oby tylko nie skończyło gorzej. Nie bez powodu takie zajęcia woltyżerskie robi się w obecności osoby lonżującej konia (w woltyżerce) lub instruktora (w czasie zwykłej jazdy) - chodzi tu o bezpieczeństwo.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    bazyl-lewko 2014-01-11 23:53:42

    Na bezludnej wyspie jezdzicie ?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    jestemzlasu 2014-01-07 22:53:23

    Sugerujesz tym wpisem, że jeśli ktoś jeździ z instruktorem, to kiedy zostanie sam nie ma pojęcia co robić? Czyli co? Po każdej jeździe pamięć mu się kasuje i nie pamięta jak wyglądała jazda? Jeśli ktoś jest gotowy na samodzielną jazdę, to potrafi ustalić sobie plan jazdy. Jeśli ma pustkę w głowie, to znaczy, że jeszcze nie powinien się za to zabierać. Tak jak i ty, oceniając po wpisie. A jeśli 2 kółka w prawo i w lewo wystarczają ci jako całe rozstępowanie przed jazdą, to współczuję stawom twojego konia.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo galopuje.pl




Reklama